Biografia · 4 min czytania
Conan Manikurzysta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Conan Manikurzysta
Gabinet kosmetyczny Czerwona Sonia niemal świecił pustkami. Wystrój wnętrza był niezbyt skomplikowany i tylko bogato zdobiony miecz na jednej z bladoróżowych ścian przypominał o dawnym zajęciu właściciela. Zaledwie jedna klientka wzbudzała słuszny niepokój Conana Cymeryjczyka. Interes kręcił się coraz gorzej, a przecież z Zusem i Cymeryjskim Urzędem Skarbowym nie wolno było żartować. Zajmując się pieczołowicie paznokciami klientki( nieziemskiej wręcz urody blondynki, imieniem Serafina), dawny barbarzyńca nie dawał po sobie poznać podłego nastroju. By ukryć zdenerwowanie przybrał minę luzaka. Efekt był dość komiczny, ale wzbudził zainteresowanie klientki. Myśląc że to zaproszenie do flirtu delikatnie przejechala serdecznym palce po czerwono krwistym t-shircie właściciela z napisem Hyrkania sucks!. Conan uśmiechnął się lubieżnie, by po chwili spłonąć rumieńcem i powiedzieć: - Bardzo mi przykro, jestem gejem. - Achhh, rozumiem – z wyraźnym rozczarowaniem odparła Serafina. Cymeryjczyk kontynuował swoją pracę w nastroju kłopotliwej ciszy. Tymczasem jego umysłem targały tysiące myśli: - Na Croma ! Co ja tu robię! Narrator to prawdziwy szubrawiec! Kpi sobie ze mnie, człowieka legendy w żywe oczy! Muszę natychmiast coś z tym zrobić! Nieco zakłopotany rozwojem wypadków autor chciał kontynuować opowiadanie, kiedy to nieoczekiwanie i zupełnie wbrew jego woli Conan niczym rażony piorunem zerwał się z krzesła i uskoczył w kierunku wiszącego na ścianie miecza. Jego zachowanie wprowadziło również w niemałą konsternację klientkę zakładu. Pobladła…