Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

Conrad

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Conrad nie bał się ciemności, potworów czy szmerów z najciemniejszego kąta jego pokoju przy Hatcher St. na przedmieściach Dallas. Został nauczony aby przeciwstawiać się swoim lękom, nawet jeśli jest się siedmiolatkiem. Miał rodzinę, marzenia, znajomych dalszych i bliższych. Miał pierwszą dziewczynę o imieniu Joan, choć tak naprawdę była jego najlepszym przyjacielem w spódnicy. Był ciekawym świata, szczęśliwym chłopcem. Pewnej listopadowej nocy ojciec nagle wyjechał, kilka miesięcy później matka w mało zrozumiałych dla niego okolicznościach odeszła; podobno do nieba – tak mu mówiła ciotka Bridget, do której trafił razem ze swoim misiem przytulanką Tedd’em. Nie była ona rozmowną kobietą, ale potrafiła ugotować wyśmienitą jajecznicę i pozwalała wychodzić mu na długie samotne spacery, podczas których Conrad szedł prosto przed siebie dalej i dalej, w końcu wracał z powrotem do domu i kładł się spać. Jego życie było niekończącą się podróżą. W nowej szkole, do której trafił po przeprowadzce do ciotki z nikim nie rozmawiał. Nie dlatego, że był małomówny i nieśmiały, po prostu był „nowy”. Na zajęciach siadał zawsze z tyłu klasy pod oknem, aby móc obserwować zmieniające się pory dnia. Czasem zapisywał to o co prosił go stary nauczyciel Harry. Harry Hendrixon miał swoje lata, niektórzy śmiali się, że jest nieśmiertelny, nazywali go Dinozaurem Dallas, ponieważ jego sucha, pomarszczona skóra wyglądała jak wężowa. Pomimo historii jakie krążyły po szkole o Hendrixonie, Conrad go lubił, więc przykładał się do nauki równie mocno i pilnie jak wcześniej. Zaowocowało to dobrym…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Conrad — czytnik · opowiadania