Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 6 min czytania

Córunia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Córunia spała tej nocy bardzo niespokojnie. Z zadziwiającą regularnością obracała się z boku na bok i przeciągle wzdychała. Śniła, że pani, która pojawiła się w ich domu poprzedniego wieczoru rzuca w jej matkę podłużnymi szyszkami i doprowadza ją do łez. Ojciec też był obecny w tym śnie, ale nie reagował na zachowanie agresywnej kobiety. Huśtał się w skrzypiącym fotelu i strugał z drewna fujarki. Sprawiało mu to chyba sporą trudność, bo aż postękiwał ze zmęczenia.

W pewnym momencie ten jęk stał się tak głośny, że dziewczynkę ogarnęło przerażenie i obudziła się zlana potem. Przez kilka chwil leżała nieruchomo, a jej zmysły przyzwyczajały się do nocnych obrazów, odgłosów i doznań. Zapaliła lampkę i z westchnieniem ulgi upewniła się, że w jej pokoju nie ma mamy, dziwnej pani ani latających z głośnym świstem szyszek. Wciąż słyszała jednak postękiwania ojca. Zaniepokojona położyła rozgrzane stopy na zimnej podłodze, przytuliła do piersi ukochanego misia i boso wyruszyła do sypialni rodziców. W przedpokoju dziecięca sylwetka odbiła się w sięgającym ziemi lustrze. W ciemnościach nocy biała, sięgająca za kolana koszulka nocna Córuni stanowiła jasny, wolno poruszający się punkt.

Im bliżej pokoju rodziców znajdowała się dziewczynka, tym hałas stawał się wyraźniejszy i głośniejszy. Serce mocno dudniło jej w piersiach, a dłonie coraz mocniej przyciskały do nich pluszowego niedźwiadka. Poczuła w nozdrzach nieprzyjemny zapach. Kojarzył jej się z panem Marianem z drugiego piętra, który często awanturował się na klatce schodowej i głośno uderzał pięścią w drzwi swego mieszkania. Córunia nie wiedziała, czemu czemu jego żona nie chce go wpuścić. „Może to właśnie przez ten zapach?” - pomyślała. Na dłuższą metę był przecież nie do zniesienia. Przekonała się o tym poprzedniego wieczoru, gdy poczuła go po raz pierwszy od swojego ojca. Wróciły wtedy z mamą od cioci Halinki, która i tym razem częstowała je kruchymi ciasteczkami w kształcie rybek. „Tata inaczej wcześniej pachniał. Czy mama też zacznie teraz zamykać przed nim drzwi do mieszkania?” - zastanowiła się wtedy. Nie zdążyła o to zapytać, bo mama kazała jej szybko ściągnąć buty i iść obejrzeć „Kubusia Puchatka” na video. Zanim udało jej się rozplątać sznurówki i zamknąć za sobą drzwi dostrzegła ojca stojącego bez ruchu i wpatrzonego przerażonym wzrokiem w matkę oraz wyglądającą zza jego ramienia skrzywioną twarz kobiety o rudych włosach.

Posłusznie usiadła w swym pokoju przed telewizorem i usiłowała ignorować przebijające się przez głosy Puchatka, Prosiaczka i…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Córunia — czytnik · opowiadania