Córunia
dziś napisane
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Córunia spała tej nocy bardzo niespokojnie. Z zadziwiającą regularnością obracała się z boku na bok i przeciągle wzdychała. Śniła, że pani, która pojawiła się w ich domu poprzedniego wieczoru rzuca w jej matkę podłużnymi szyszkami i doprowadza ją do łez. Ojciec też był obecny w tym śnie, ale nie reagował na zachowanie agresywnej kobiety. Huśtał się w skrzypiącym fotelu i strugał z drewna fujarki. Sprawiało mu to chyba sporą trudność, bo aż postękiwał ze zmęczenia.
W pewnym momencie ten jęk stał się tak głośny, że dziewczynkę ogarnęło przerażenie i obudziła się zlana potem. Przez kilka chwil leżała nieruchomo, a jej zmysły przyzwyczajały się do nocnych obrazów, odgłosów i doznań. Zapaliła lampkę i z westchnieniem ulgi upewniła się, że w jej pokoju nie ma mamy, dziwnej pani ani latających z głośnym świstem szyszek. Wciąż słyszała jednak postękiwania ojca. Zaniepokojona położyła rozgrzane stopy na zimnej podłodze, przytuliła do piersi ukochanego misia i boso wyruszyła do sypialni rodziców. W przedpokoju dziecięca sylwetka odbiła się w sięgającym ziemi lustrze. W ciemnościach nocy biała, sięgająca za kolana koszulka nocna Córuni stanowiła jasny, wolno poruszający się punkt.
Im bliżej pokoju rodziców znajdowała się dziewczynka, tym hałas stawał się wyraźniejszy i głośniejszy. Serce mocno dudniło jej w piersiach, a dłonie coraz mocniej przyciskały do nich pluszowego niedźwiadka. Poczuła w nozdrzach nieprzyjemny zapach. Kojarzył jej się z panem Marianem z drugiego piętra, który często awanturował się na klatce schodowej i głośno uderzał pięścią w drzwi swego mieszkania. Córunia nie wiedziała, czemu czemu jego żona nie chce go wpuścić. „Może to właśnie przez ten zapach?” - pomyślała. Na dłuższą metę był przecież nie do zniesienia. Przekonała się o tym poprzedniego wieczoru, gdy poczuła go po raz pierwszy od swojego ojca. Wróciły wtedy z mamą od cioci Halinki, która i tym razem częstowała je kruchymi ciasteczkami w kształcie rybek. „Tata inaczej wcześniej pachniał. Czy mama też zacznie teraz zamykać przed nim drzwi do mieszkania?” - zastanowiła się wtedy. Nie zdążyła o to zapytać, bo mama kazała jej szybko ściągnąć buty i iść obejrzeć „Kubusia Puchatka” na video. Zanim udało jej się rozplątać sznurówki i zamknąć za sobą drzwi dostrzegła ojca stojącego bez ruchu i wpatrzonego przerażonym wzrokiem w matkę oraz wyglądającą zza jego ramienia skrzywioną twarz kobiety o rudych włosach.
Posłusznie usiadła w swym pokoju przed telewizorem i usiłowała ignorować przebijające się przez głosy Puchatka, Prosiaczka i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil laleczka z porcelany
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…