Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Czarny Rycerz

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mroczna, bezksiężycowa noc trwała już od kilku godzin. Zmatowiałe, przykryte płachtą ciemności drzewa, drżały delikatnie, jakby zdając sobie sprawę z nadchodzącej tragedii. Jęczący z bólu wiatr, wznosił w powietrze tumany kurzu i liści, tworząc niewielkie tornada. Ciemność zadrżała, wszystko momentalnie ucichło i zamarło w bezruchu. Na horyzoncie pojawiła się błyszcząca piekielna iskra. Było to miasto. Płonące miasto. Jęzory ognia trawiły każdą żywą materię. Płomienie obejmowały wszystko, co tylko stanęło im na drodze pozostawiając za sobą jedynie zgliszcza oraz popioły. Wszędzie panowała panika, ludzie biegali bez celu wynosząc ze swych domostw nagromadzony z takim trudem dorobek całego życia. Krzyki i wrzaski podnosiły się, cichły i znowu wybuchały z coraz to większą mocą. Tylko jedna osoba zachowywała spokój. Mężczyzna stał na szczycie bardzo wysokiej wieży. Miał na sobie atramentowy płaszcz i pelerynę z kapturem zarzuconym na głowę. Na jego plecach wisiała, oprawiona w brązowa skórę, zdobiona różnymi inskrypcjami pochwa, w której znajdował się bardzo długi miecz. Mężczyzna uniósł przed oczy prawą rękę, w której trzymał niewielki, przezroczysty kryształ. Uśmiechnął się demonicznie i zaśmiał pod nosem. — Zadanie wykonane. Odbił się nogami od dachu wieży i po kilkusekundowym, bezwładnym locie wylądował na ziemi nie uginając nawet kolana. — To on! — Usłyszał głos, który dochodził zza jego pleców i spojrzał w tę stronę. Kilka metrów za nim zebrało się kilkunastu uzbrojonych w topory mieszkańców. — Zginiesz draniu! — Powiedział najwyższy z nich i groźnie wyszczerzył zęby w stronę mrocznego mężczyzny. Mroczny rycerz uklęknął, położył na ziemi swą dłoń i bardzo cicho wypowiedział zaklęcie. Ziemia zadrżała i wystrzeliły z niej kamienne, niezwykle ostre kolce wyglądające jak stalagmity. Zaskoczeni mieszkańcy, nim zdążyli się zorientować, co tak właściwie się wydarzyło, byli już martwi. Ich ciała zostały porozrywane przez magiczne, ostre jak brzytwa głazy.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Czarny Rycerz — czytnik · opowiadania