Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 7 min czytania

Czarownica rozdział I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział I Mamo, miałaś mi dzisiaj odpowiedzieć czy mogę jutro jechać z Dorą do pani Anety nad jezioro!-powiedziałam niecierpliwie gdy moja mama w końcu zgramoliła się z łóżka. -Ale ja przecież nie wiem nawet kto to jest ta pani Aneta, gdzie dokładnie mieszka ani... ani... no, czy wogóle jest odpowiedzialna!-oburzyła się. -No, przecież ci mówiłam że będzie tam też tata Dory, a pani Aneta jest bardzo miłą osobą, poznałam ją kiedyś jak odwiedzała państwa Milowskich. A co do adresu to dałam ci go już dawno, powiesiłaś go na lustrze w łazience -odparłam. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. -To pewnie Dora i Daniel. Zaraz wracam -powiedziałam i pobiegłam otworzyć. Gdy tylko uchyliłam drzwi usłyszałam głos mojej przyjaciółki: -I co, zgodziła się? -Jeszcze nie, ale myślę że zaczyna pękać -szepnęłam żeby mama nie usłyszała. Ruchem ręki zaprosiłam rodzeństwo do domu, przeprosiłam i wróciłam do rozmowy z mamą. -Proszę cię, co ja będę robiła przez prawie cały tydzień w domu i to bez Dory? -mówiłam. -No dobrze, ale jak by coś się stało to dzwoń! -nakazała mama. -OK. Dzięki! Lecę do szkoły, pa! -pożegnałam się wybiegając z pokoju. -Zgodziła się! Jadę! -krzyknęłam do przyjaciółki. -Super! Ale bądzie zabawa, całe pięć dni same nad jeziorem! -ucieszyła się Dora. -Bardzo mi przykro, ale nie jedziecie same-wtrącił się Daniel. -Chyba nie chcesz przez to powiedzieć, że ty też jedziesz?! -Niestety tak, tata powiedział że ktoś musi was pilnować, a pani Aneta ma nowego chłopaka więc przynajmniej na jakiś czas nie nadaje się do tego zadania-odburknął Daniel. -No to na pewno świetnie się pobawimy -z sarkazmem mruknęła Dora. -Na pewno będzie fajnie -próbowałam ją pocieszyć. -Tak, przy nim na pewno -burknęła. -Odczep się ode mnie -prawie krzyknął Daniel i tak przyspieszył kroku, że dziewczęta aż straciły go z oczu. -Co go znowu ugryzło? -zdziwiłam się. - Paulina z nim zerwała bo niedługo się wyprowadza, a jak sama powiedziała nie chce prowadzić związku na odległość. -Moim zdaniem miała rację, ale i tak mi go szkoda, sama wiem jak to jest być tą odrzuconą stroną. Pamiętasz jak ja się zachowywałam kiedy Marek ze mną zerwał? Strasznie się wtedy czułam -powiedziałam wchodząc do szkoły. Pożegnałam się z Dorą i skierowałam do szatni, żeby się przebrać przed WF-em. Po szkole wróciłam prosto do domu. -Cześć mamo! Chciałam zaprosić Dorę do nas na noc, mogę?-zapytałam. -Oczywiście, jeśli jej mama się zgodzi to tak-odpowiedziała. -To dobrze bo muszę z nią pogadać o naszym wyjeździe. Mówiłam ci już, że Daniel ma z nami jechać? Bo w każdym razie ma. A wiesz, niedawno rzuciła go dziewczyna i Dora mówi, że jak czegoś nie wymyślimy to cały wyjazd nie będzie miał sensu bo on wszystko popsuje przez swoje fochy. Ja myślę, że coś wymyślimy i uda nam się poprawić mu humor bo przecież Dora na wszystko zawsze ma radę, prawda? Mamo? Mamo! Czy ty mnie wogóle słuchasz? -Co? Hmm... Tak, oczywiście. Chodź, zaraz będzie obiad-powiedziała mama wchodząc do kuchni. -Mamo... może mogłabyś mi dać dzisiaj kieszonkowe żebym mogła sobie kupić coś na ten wyjazd?-poprosiłam nie pewnie, ponieważ już od dłuższego czasu biorę wcześniej kieszonkowe. -No dobrze, ale już do końca roku nawet mnie nie proś bo i tak nie dostaniesz!-odparła mama. -Dzięki, jesteś boska! -Wiem, wiem. No, ale jak masz kupić sobie coś jeszcze dzisiaj to musisz się spieszyć

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Czarownica rozdział I — czytnik · opowiadania