Filozofia · 3 min czytania
Czego szukał?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Brama. Miejsce, które wprowadza. Miejsce, które oznacza koniec.
Pot sprawił, że ubrania oblepiały szczelnie jego ciało - długo wędrował. Nie zdawał sobie nawet sprawy jak długo. Przybył do tego miejsca, aby poznać tajemnicę. Nie wiedział nawet jaką, ale chciał tego całym wytężeniem swej młodej woli. Nie minęło wiele czasu, a jego podróżniczy byt zapragnął spokoju, wtedy osiadł Tam na stałe, zaprzyjaźniając się z ulicą i ścianami. Poznawał ludzi i istotę miejsca. Ci ludzie, To miejsce, go przeniknęli i nasycili jego pragnienie. Mimo tego, że nie odnalazł niczego czego myślał, że pożąda.
Pewnego dnia zobaczył, jak przedmioty i myśli krążą w społeczności, cały czas się transformując. Zrozumiał wtedy wartość ruchu i jej tajemnicę. Jednak sam się nie poruszał, nie wprowadzał swojej kreacji w ten świat, właśnie po to aby uchwycić aktywność, która go otaczała. Zrozumieć jej przemiany i to jak z czegoś tworzy się coś odmiennego. Obserwował. Wreszcie zamiast ludzi i zdarzeń ujrzał ciemność, która się kryła za całą misterną strukturą. Przeraziła go do głębi. Nazwał ją za przykładem innych Złem i wyklął ze swego życia. Poczuł wtedy, że musi znaleźć coś innego, coś co by mogło się przeciwstawić sile zła, a także wypełnić pustkę po niej.
Szukał na ulicy, w świątyni, i w pałacu, jednak jego spojrzeniem władała ciemność, którą odkrył. Nowa siła przyszła do niego nieoczekiwanie, w kobiecej dłoni, która siała zboże. Wtedy poznał siłę, którą nazwał za…