Inne · 4 min czytania
CZekam.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Od niedawna jest dla mnie zerem. Wpadł do domu ‘jak burza’, podszedł do mnie i zaczął klrzyczeć, że bałagan w domu. Przecież właśnie sprzątałam. Kończył pracę o 19.00, więc byłam pewna, że zdąże. Była dopiero 9.00. Nie odpowiadałam na jego wrzaski, tylko dalej układałam ubrania w szafce. Uderzył w nią ręką, dzrwiczki odpadły. Uderzyły mnie w twarz. Stwierdził, że za mało mnie to zabolało, więc poprawił. Drugi raz w zyciu ojciec mnie uderzył. Zawsze powtarzał, że nigdy tego nie zrobi. A jednak. Łzy napływały mi do oczu. Wygonił mnie z domu. Na dworzu padał deszcz. Byłam w samej koszuli. Udałam się do parku. Za nim mieszkała moja przyjaciółka Kaśka. Czułam się taka bezsilna i samotna. Chciałam iść do Kaśki, ale uznałam, że Ona nie musi znów wysłuchiwać o moich idiotycznych problemach. Mama była w pracy, Maja też. Chciałam poczuć czyjąś bliskość, jednak było to niemożliwe. Napisałam SMSa do Piotrka: “Pamiętaj, że nawet gdy nie będzie mnie na tym świecie i tak będę Cię kochała..” - Chciałam się zabić. Bo po co mam żyć? Odkąd siostra aię wyprowadziła, mama traktowała mnie, jakbym była dla niej wielkim ciężarem. Siostra, kiedy przyjeżdża wyżywa się na mnie, a ojciec? Nie wiem, czy zauważyłby to, że mnie nie ma. A Piotrek… Piotrek był na drugim końcu Polski… Nie zasługiwałam na Niego. Powinien mieć dziewczynę, która cały czas będzie przy Nim, którą może przytulić… Nie odpisał. Byłam tak zamyślona, że nie zauważyłam, że stoję przed bramą cmentarza. Zobaczyłam jakichś ludzi idących z wieńcami…Przypomniałam sobie wtedy moja rodzinę idącą na pogrzeb… Nie znosiłam tego widoku. Czy na pewno tego chciałam?