Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

CZŁOWIEK oraz MINOTAUR ROZDZIAŁ I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

CZŁOWIEK oraz MINOTAUR ROZDZIAŁ I

Stał teraz przed wejściem do labirynty. Król za nim tak jak i łucznik, a przed nim martwy potwór. Widział wewnątrz cztery czerwone ślepia spoglądające nań. Jeszcze bardziej przerażały go iglice ognia przeżerające się przez kamienne ściany labiryntu. Bał się również legendarnego Wiru, który zasysał w Nicość wszystko i wszystkich, którzy do niego wpadli. Podobno też ten Minotaur umiał ożywiać kamienne postacie i przemieniać je w żywe monstra. Tezeusz stał przed wyborem – wejść czy odejść w upokorzeniu. Wybrał wejść. Zarzucił miecz na plecy a nić od żony trzymał w drugiej ręce. Król wręczył mu także pochodnię. Tezeusz wszedł i bramy labiryntu się zamknęły. Zaczął za sobą rozwlekać nić. Oświetlał sobie drogę pochodnią i klął pod nosem. Szedł wąskimi oraz szerokimi dróżkami. Schodził i wchodził schodami oraz czołgał się pod zakamarkiem pełnych żmij. Nagle jednak, kiedy wygrzebał się z jakiegoś tunelu i ponownie zapalił pochodnie ukazał mu się Sfinks. Była to kobieta – Pół lew pół człowiek z orlimi skrzydłami. Rzekła do niego. - Czy słudzy Minotaura cię nie ostrzegli? Klątwa dwunastu bestii ciąży nad tobą. - Odejdź ode mnie bestio piekielna!! – Tymi słowy Tezeusz rzucił pochodnię na ziemię i wyciągnął miecz. Kilka cięć wystarczyło. Szedł dalej. Nie wiedział ile minęło czasu, minut, godzin, dni… Miał odczucie człowieka cierpiącego na klaustrofobię chodzącym w kółko po małym okręgu, a niedługo coś go zje. I ta samotność. Była nie do zniesienia. Chciał jeszcze raz poczuć swą żonę. Chciał spotkać wreszcie swego synka. Chciał wreszcie zabić Minotaura i wydostać się z labiryntu. Nagle olśnienie…

Dwa… Tak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%