Filozofia · 3 min czytania
Damska logika, męskie emocje.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Damska logika, męskie emocje!
-Faceci nie mają czegoś takiego jak emocje! – usłyszałam i zbladłam. Dyskusja toczyła się od dobrych paru minut, polegała na wymianie poglądów na ulubiony temat wszystkich bez wyjątku, czyli o różnicach pomiędzy kobietami i mężczyznami oraz ich przełożeniu na życie codzienne, -Facetem rządzi popęd seksualny! – no tego było juz za wiele. Ja rozumiem, że facet istotą dość prostą jest w obsłudze, trzeba nakarmić, napoić, nie zrzędzić za dużo i dać mu od czasu do czasu święty spokój, ale na litość boską facet też człowiek, powinien mieć chociaż krztę inteligencji emocjonalnej. Tymczasem dowiaduje się, że nic z tego. Ty kobieto myśl sobie do woli i rozważaj na tysiąc pięćset sto dziewięćset sposobów dlaczego tak a nie inaczej, bo przecież tak popatrzył, a nie powinien, a on sobie popatrzył i koniec wątku w zasadzie. Totalny i absolutny brak drugiego (niosącego ci nadzieję) dna. -Facet nie lubi kiedy kobieta wraca do domu i opowiada mu cały swój dzień, z nadzieją, że on jej z największym zainteresowaniem wysłucha! - Okazuje się, że on nie widzi w tym głębszego sensu, dla niego liczą się fakty, a nie jak ktoś był ubrany, czy miał gustowną marynarkę, przyjemny wyraz twarzy, prowadził na smyczy ślicznego yorka z jeszcze śliczniejszą różową kokardeczką, ani też to czy ten piesek zamerdał radośnie ogonkiem, a jej zrobiło się z tego powodu miło. No, nie. Albo gdy ona coś…