Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 6 min czytania

Decyzje

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Gdy człowiek podejmuje już decyzję, to trochę jakby skoczył w wartki strumień, który porywa go kierunku, o jakim mu się nawet nie śniło, w chwili gdy ją podejmował.” Paolo Coelho- Alchemik

6:30 Budzik zaczął dzwonić, prezentując znienawidzony sygnał pobudki wraz z irytującym podkładem w postaci wibracji. Powoli otwarłem oczy i zacząłem ręką przeczesywać stoliczek nocny w poszukiwaniu wyjącego telefonu. W końcu się udało i kilkoma wprawnymi ruchami wyłączyłem budzik. Natychmiast znów opadłem na łóżko i przymknąłem oczy. Słońce już czaiło się za oknem, co dało mi impuls do powolnego podniesienia się. Strasznie bolał mnie kręgosłup, przypomniałem więc sobie że muszę poszukać w Internecie czegoś o zdrowym śnie. Albo zacząć robić jakieś ćwiczenia na kręgosłup. W końcu podniosłem się z łóżka. Pierwsze kroki skierowałem do kuchni, przecierając jednocześnie oczy z resztek snu. Postawiłem wodę w czajniku i nasypałem kawy do kubka jak czynię to co dzień. Wyjmując chleb z pojemnika zauważyłem, że data ważności na klipsie zamykającym woreczek upłynęła wczoraj. Chwilę zastanowiłem się nad przyrządzeniem tego nieświeżego już chleba, ale postanowiłem tego jednak nie robić. Zdecydowałem, że po drodze do pracy kupię jakieś pieczywo, jogurt i takie właśnie śniadanie zjem już w pracy. Wziąłem kubek z gorącą kawą do łóżka i spokojnym tempem dopiłem do końca. Następnie wskoczyłem pod prysznic gdzie ustawiłem strumień chłodnej wody. Chciałem do końca się obudzić. Po orzeźwiającej kąpieli okryłem się puszystym ręcznikiem, ogoliłem i dokładnie wyszorowałem zęby. Ubranie się nie zabrało mi dużo czasu. Zamknąłem za sobą drzwi mieszkania i zjechałem windą na dół. Samochód czekał na mnie na parkingu. Odpaliłem silnik i bez pośpiechu ruszyłem do pracy. STOP

COFNIJ!!! 6:30 Budzik wbudowany w telefon zaczął dzwonić. Jak co rano pomyślałem, że trzeba tą cholerną melodyjkę wreszcie zmienić. Otwarłem oczy i sięgnąłem po komórkę. W momencie gdy wyłączałem sygnał, do głowy wpadła mi myśl, że położę się jeszcze na parę minut. Mam zazwyczaj klika chwil rezerwy, więc mogłem sobie na to pozwolić. Zamknąłem oczy i momentalnie znalazłem się znów w miejscu, z którego tak brutalnie zostałem wyrwany niecałą minutę temu. Obudziłem się po jakimś czasie. Spojrzałem na zegarek i serce nerwowo zabiło mi parę razy. Przespałem 45 minut. Gwałtownie zerwałem się z łóżka co spowodowało nagły ból w okolicach szyi. Pomyślałem o tym, że muszę wreszcie zabrać się za jakąś gimnastykę kręgosłupa i z tą myślą poczłapałem do łazienki. Wskoczyłem pod prysznic i nastawiłem strumień chłodnej wody, jak co dzień rano. Dziś jednak bardzo się spieszyłem, więc myłem się dość niedbale, w ogóle nie ciesząc się kąpielą. Po umyciu zębów i szybkim goleniu ubrałem się i wyskoczyłem nerwowo z domu. Zbiegłem po schodach i wpadłem prosto w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Decyzje — czytnik · opowiadania