Fantastyka · 3 min czytania
Demon of the Blue Rose
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Może nie uda mi się opowiedzieć wszystkiego tak dokładnie jakbym tego chciał, ponieważ byłem wtedy tylko małym fiołkiem, czekającym z niecierpliwością na dzień, w którym moja dusza uniesie się powtórnie wraz z wiatrem w górę, by później zamieszkać w innym kwiecie. Było to ponad 1000 lat temu, kiedy w naszym pięknym kraju wszędzie rosło pełno kolorowych kwiatów, oczekując chwili, w której tacy jak ja wstąpią w ich małe organizmy, aby mogły rozkwitnąć. Można myśleć, że kwiaty nie są warte miłości, ponieważ w tamtych latach mało kto miał czas na takie głupoty. Chociaż miałem to szczęście że trafiłem do ogrodu pewnej młodej dziewczyny. Kochała ona kwiaty ponad wszystko. Codziennie mnie odwiedzała i mówiła do mnie. Tak jakby wiedziała, że żyję w tym drobnym kwiatku, patrzę na nią i staram się jej odpowiedzieć na wszystkie pytania, które mi zadaje. I pomimo tego, że nie potrafiłem i tylko nerwowo poruszałem łodygą, za każdym razem kiedy powiał wiatr, ona zawsze z uśmiechem przytakiwała. To było wiadome - nie była taką dziewczyną jak jej wszystkie inne 17-letnie rówieśnice, ani żadne inne panienki. Wyróżniała się nie tylko zachowaniem wobec kwiatów, ale również wyglądem. Raisa(bo tak się nazywała) miała piękne, kruczoczarne włosy, które lśniły(o dziwo) czerwonym blaskiem, leniwie opadające na lekko opalone ramiona. Z…