Aktualności · 4 min czytania
Depresja-poważna choroba duszy...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dotknąć może każdego- nieważne czy jest on stary czy młody, biedny czy bogaty. Jest zwyczajną chorobą, którą się leczy i której można zapobiec…Wśród młodzieży ma swoją odmianę zwaną depresją adolescencyjną.
Każdemu w życiu towarzyszą chwile załamania nerwowego i smutek. W okresie dorastania często łapiemy tzw. „dołki”. Sprawa nabiera powagi, gdy stan podłamania trwa tydzień, dwa, trzy…I nie zdaje się polepszać. Justyna- z pozoru normalna dziewczyna, życzliwa, miła, wzorowa uczennica. Niewiele osób w nowej szkole wie o jej przeszłości. „Zaczęło się całkiem niepozornie. Rzucił mnie chłopak, olała przyjaciółka, mama nie miała dla mnie czasu. Przez kilka dni nie wychodziłam z łóżka i ciągle płakałam. Wtedy nie miałam pojęcia jak to się skończy. Mama o niczym nie wiedziała. Całymi dniami przebywała poza domem. Ojciec opuścił nas, kiedy miałam 2 latka. Nigdy nie dowiedziałam się dlaczego. Straciłam całą wiarę w siebie, całymi dniami spałam lub płakałam. Nie dochodziły do mnie słowa znajomych w stylu „Weź się w garść, ile jeszcze będziesz się nad sobą użalać?”. Teraz wiem, że to były początki mojej choroby. Do przygnębienia doszedł również brak apetytu, bezsenność, bóle głowy, brzucha i wewnętrzny niepokój. Czułam się jak w klatce. W ciągu miesiąca schudłam prawie 15 kilogramów.”- Justyna przerywa i wpatruje się w jeden punkt przed sobą. Nie lubi wspominać tego etapu swojego życia. „ Była jedna jedyna rzecz, dzięki której odzyskiwałam trochę wewnętrznego spokoju. Po prostu brałam jakikolwiek ostry przedmiot do ręki i kaleczyłam się. Najczęściej były to żyletki, nożyczki lub noże. Dawało mi to dużą ulgę, choć teraz wiem, że to…