Inne · 4 min czytania
Doktor Plomba
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Arnold Korek był na meczu. Dowodem tego był zdobyczny szalik zdarty z szyi kibica przeciwnej drużyny, zdobyczna policyjna czapka, gwizdek odebrany sędziemu oraz niestety spuchnięta ręka, liczne sine pręgi na plecach i wywichnięta szczęka. W związku z tym ostatnim chcąc nie chcąc Arnold musiał zasięgnąć opinii powszechnie szanowanego i poważanego w okolicy doktora Plomby. Po przesiedzeniu przepisowych kilku godzin w poczekalni w towarzystwie szacownego grona emerytek gruntownie zapoznany ze wszystkimi ich dolegliwościami Arnold Korek stanął wreszcie przed obliczem doktora.
- Fanie ohtorze foli fnie forda! - rozpaczliwie próbował przedstawić swój stan. Doktor Plomba poprawił okulary.
- Pan ma straszną wadę wymowy. To od dzieciństwa czy może później?
- Uferzył mnie haki hufas i foli mnie forda! - jeszcze raz spróbował Arnold.
- Skierujemy pana na badania logopedyczne – odparł doktor nawet nie słuchając – proszę się rozebrać.
Zrezygnowany Arnold zdjął górę od dresu i koszulkę a następnie powiesił je na krześle. Tymczasem doktor zagłębił się w karcie zdrowia pacjenta i całej jego familii robiąc przy okazji niepospolity bałagan w dokumentacji.
- Leokadia Korek – mruczał pod nosem wpatrując się w papiery – to wasza matka?
Część 22 / 2
- Bafcia – wyseplenił Arnold.
- Tak, tak.
Doktor zagłębił się w kolejne papiery usiłując rozgryźć i uporządkować biurokratyczny bałagan, który nieoczekiwanie stworzył się na jego biurku po wydobyciu karty pacjenta.
- Karolina Korek. Babcia? – zapytał w zamyśleniu.
- Mama.
- Tak, tak.
Bałagan na biurku doktora powiększał się z każdą chwilą. Patrząc na to Arnold zastanawiał się, do którego pokolenia jego przodków dotrze doktor. Szczątki informacji wyniesione jeszcze ze szkoły podpowiadały mu, że miasto szczyci się najstarszą w rejonie publiczna placówka służby zdrowia założoną jeszcze przed wybuchem I wojny światowej. Obszerność dokumentacji, jaka znajdowała się w pękatej kopercie z jego danymi potwierdzała niestety najgorsze obawy. Doktor