Inne · 4 min czytania
Dom lalek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszyscy moi mili żyjecie w domku z plastikowymi krzesełkami, gdzie ręką właściciela ciągle jesteście targani. Ten ktoś na Was patrzy – wy nazywacie go losem – patrzy na szaraczków i tych walczących z patosem. Zwykłej egzystencji, której sens wykracza daleko i tylko właściciel słyszy myśli waszych echo. To taki życiowy Big Brother, jesteście ciągle na podglądzie, nie zależnie co robicie, reality show jest w modzie. Laleczki poustawiane w domu – to mi właśnie przypominacie, jak bezduszna porcelana, czasem drzwi i okna zamykacie. Ale Jego wzrok, wciąż na Was spoczywa, w życiowym rozdaniu On pierwszy wciąż zagrywa. A Wy – drobne pacynki, przypisane pojedynczym miejscom, chodzicie po domku nie myśląc o tym często. Jakie nasze miejsce? Dlaczego tu? Dokąd zmierzamy? Urojone wyjaśnienia sami sobie podsuwamy. Właściciel tego domu przypadkowo realizuje nasze pragnienia, a dla czystej zabawy – co 7 lat charakter Wasz zmienia. To tragedia każdego zapatrzonego w okno marzyciela, który zamiast pór roku widzi oczy Właściciela. Lalkarza, który żongluje naszymi poczynaniami, stąd nigdy nie posługujemy się w pełni właściwymi wnioskami. No bo skąd niby wiedzieć co jest dobre, a co złe, gdy zakazany owoc słodki, a lekarstwo gardło żre? Jasne, są wartości, oceny, poglądy, wybór mamy – tylko na ile, słuszność prawdy znamy? I co w ogóle jest prawdą? To, co podsuwa nam Lalkarz? – ten typ to jest jedyny farciarz. Kierować małym stadem, bezrozumnym aż do bólu, ludzie patrzą w niebo i tępo mówią ,,królu!”. Brak analizy, przemyśleń i wątpliwości – to nie mocny fundament wiary tylko naoczny brak bystrości. To, co dają Wam na tacy – trawicie bezkrytycznie, czasem w gardle komuś stanie,…