Religia · 5 min czytania
Droga do nikąd
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z dedykacją dla kochanej siostry. Oraz dla osób, które będą to czytały--> jestem dyzortografem.
W tym Momocie postanowiłam skorzystać ze swego przywileju dziecka aż tak nie chorego, i podniosłam się z łóżka. Wolnymi ruchami wygramoliłam się i ruszyłam w kierunku świetlicy. Obszerny pokój z książkami, grami planszowymi oraz wypasionymi komputerami wydawał się być bardzo radosnym miejscem. Radosnym miejscem w szpitalu, oczywiście. Siedziały w nim dwie osoby: mały chłopak, i dziewczyna trochę ode mnie starsza. Oboje byli pochłonięci czytaniem. Nie zauważyłam tytułów ich książek, ale wydawało mi się że fabuła musi się im podobać. Ja nie lubiłam książek. Dlatego w moim pokoju ich nie było. Miałam jedynie nagrane wersje książek- audiobooki. Godzinami mogłam wsłuchiwać się w ich treść, ale do czytania nie mogłam się zmusić. - Cześć- mruknęłam nieśmiało. Tylko chłopiec podniósł głowę i szepnął - Hej. Dziewczyna pozostała obojętna. Rzuciła mi tylko spojrzenie, które mówiło wszystko samo za siebie. Odpowiedziałam jej tym samym. Panna tylko-mi-przeszkadzasz nie zwróciła na to najmniejszej uwagi. Tacy są ludzie. - Co porabiasz? - zapytałam kucając obok dziesięcio , może jedenastoletniego chłopczyka. - Czytam. - A jeśli można wiedzieć, to co?- uprzejmie się uśmiechnęłam. - Czytam " Drogę do nikąd" - Hm..., to pewnie ciekawe- rzekłam, jednak tytuł nic mi nie mówił- może opowiesz mi o czym to jest? - Nie znasz tego?- zdziwił się, a gdy pokręciłam głową mruknął: - Szczęściara. - To jak, powiesz mi, czy mam sama przeczytać? Chłopczyk popatrzył na mnie, a potem rzekł - Opowiem, ale proszę cię, nie czytaj tego. Nigdy, ale to przenigdy. Byłam trochę zdumiona, lecz udało mi się powiedzieć; - Obiecuję, że nigdy tego nie przeczytam. Wiesz, ja tak w ogóle to nie czytam. Tylko słucham jak ktoś to robi. Wiesz, czyta mi na głos. Chłopczyk z zielonymi oczami westchnął, ale nie tak jak wzdychają zniecierpliwieni ludzie, lecz tak jak osoby, które chcą powiedzieć ci coś ważnego. Słuchałam z uwagą.…