Inne · 4 min czytania
Droga do szczęścia cz. 16
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kiedy Agnieszka pokazała tą kartkę, Kaśka od razu skomentowała. – Musisz iść. Przecież… - Wiem. Kocham go. Nie musisz mi przypominać. Ale chyba pójdę. – I masz rację. – Dobra to ja będę lecieć. Bo wiesz Adam. – Dobra cześć, nie wnikam w szczegóły. – Dzięki. Cześć! – I odeszła zostawiając Kaśkę i Adama razem. – Wiesz co? Nie powinieneś mówić tego przy Karolu. - Noo, ale Kuba kazał jej tą kartkę oddać. I nic na to nie poradzę. Jak co to… - Kasiu? Mógłbym prosić cię na słówko? – pyta się Zduniak. Co? Zduniak? – Tak? – pyta się kiedy odeszli od Adama. – Mógłbym prosić cię o jeden pocałunek? – Niee. Przecież wiesz, że mam już chłopaka. – Kaśka odwróciła się do Adama i się uśmiechnęła do niego. – Ale tylko jeden pocałunek. – Niee!... – Kaśka nic nie zdążyła powiedzieć, kiedy Maciek sam ją pocałował. Kiedy zobaczył to Adam od razu przyszedł do nich i palnął Maćka pięścią w oko. Maciek, aż odleciał. – Więcej nie zbliżaj się do mojej dziewczyny. I nie masz prawa jej więcej całować. To tylko ja mogę. – Wypiął pierś do przodu. Kaśka stała oszołomiona. – Nic ci nie jest? Mówiłam ci, że nie. A ty postawiłeś na swoim i teraz płać z podbitym okiem. Dobrze ci tak! – Może już pójdziemy? Jakoś wszyscy się gapią. – Dobrze. Chodź Adamie. - Poszli, a Zduniak został samiusieńki jak palec. Tylko przechodni na niego się gapili, bo ma podbite oko. Nastał wieczór i godzina 18. Agnieszka już wyszła z domu. Powoli idzie na umówione miejsce. Karol już czeka, ale Agnieszka go nie zauważyła, ponieważ kiedy Karol zobaczył jak idzie schował się za drzewem. Agnieszka stoi podchodzi Kuba daje jej kwiaty. – Cześć! – powitał ją Kuba. – Cześć! Dziękuję za kwiaty, są piękne. – Najlepsze czerwone róże dla najpiękniejszej piosenkarki. – Kuba pocałował Agnieszkę w policzek, aż ona się zaczerwieniła. Ale stało się coś niesłychanego. Agnieszka sama zaczęła…