Thriller · 4 min czytania
Druga strona osobowosci
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kucał przy jej grobie wpatrujac w świeże,jeszcze pachnace kwiaty.Male ogniki palacych sie zniczy rozswietlały pomnik.Padal deszcz...czuł jak kazda kropla dotyka jego skory.Nie draznilo go to.Wrecz przeciwnie.Ten czysty zapach,cisza i spokoj panujacy dookoła sprawiały ze czuł w sercu ulge i radosc... ,,Dostalas to na co zaslugiwałas"-pomyslał ,,Teraz jestesmy kwita" Usmiechnal sie na ta mysl.Wyciagnał z kieszeni ledwo naczeta paczke papierosow i odpalil jednego od znicza w ksztalcie łzy.Kałuze z kazda sekunda łapaly coraz wiecej kropelek a cichy szum deszczu stawał sie muzyka grajaca specjalnie dla niego... ,,Widzisz? nawet masz na swoim pogrzebie orkiestre dziwko"-po tym jak wypowiedzial te słowa zaczał kołysac sie w rytm głuchych uderzen kropel o liscie.Zimny deszcz spadajacy czasem na rozgrzane pokrywy zniczy stawal sie dodatkowym instrumentem... ,,Sliczny dzien na pogrzeb" powiedzial strzepujac popioł do znicza... ,,Naprawde sliczny...A pamietasz ten dzien kiedy wyjechałas?" Te slowa sprawiły ze scisnał szklany lampion powodujac jego pekniecie. ,,tak...wtedy tez padalo.A Ty tulilas sie do mnie i ocieralas łzy" Przerwal by znow nabrac troche dymu w płuca.Uspokajało go to... ,,Nie bylas nic warta..Twoja smierc dała wszystkim tylko ulge i radosc" uderzył reka w nagrobek. ,,Puszczalska dziwka"- krzyknal. ,,Po co Ci byl ten wyjazd?!Wiedzialem ze to sie tak skonczy...ze mnie zdradzisz...Ale ufalem Ci...jak ostatni kretyn...a teraz dostałas za to nagrode" Po tym ostatnim zdaniu znow pojawil sie usmiech na jego twarzy.Chociaz była ona mloda sprawiala wrazenie powaznej i doswiadczonej zyciowo.Ociekała deszczem.Dwudniowy zarost sprawial,ze krople rozpraszaly sie w rozne strony…