Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 6 min czytania

Drugi brzeg.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nagrzany za dnia piasek wspomnień powoli stygł pod jej stopami, a delikatne fale rozbijały się o skalisty brzeg tonącego w ciemnościach oceanu. Z oddali docierały do niej piski mew i lekki szelest liści poruszanych wieczorną bryzą. Z upływem kolejnych minut powietrze robiło się coraz chłodniejsze i na jej kremowych, nagich ramionach pojawiła się gęsia skórka. Włosy falowały jej na wietrze, a ciepłe, lawendowe oczy śledziły słońce, które przybierając najrozmaitsze odcienie czerwieni ostrożnie chowało się za turkusową taflą wody. Z oddali docierała do niej melodia, która drażniąc zmysły wabiła ją by weszła do wody i przeszła na drugi brzeg… Bała się jednak poruszyć. Ogarniał ją bowiem strach szepczący cicho, że gdyby wykonała najmniejszy krok w którąkolwiek stronę i zaczęłaby stąpać nawet po najdrobniejszych ziarenkach piasku mogłaby przez przypadek nadepnąć na którąś z bezwładnie zagrzebanych w piasku muszli wypełnionych wspomnieniami najpiękniejszych chwil spędzonych razem z nim. Dlatego właśnie wolała stać na piasku i ranić stopy o ukryte w nim odłamki ostrych skał niż niszczyć kawałek swojego serca. Kaleczyć to, co było dla niej najważniejsze… Usłyszała jak zbliża się do niej i delikatnie kładzie jej na ramionach ciepły, wełniany sweter. Od razu zrobiło jej się cieplej i właściwie nie wiedziała, czy przypisywać to miłemu w dotyku nakryciu czy może samej jego obecności… - Zimno Ci … – szepnął cicho po czym obejmując ją w pasie przytulił swój policzek do jej policzka. Jego ciałem zawładnął zapach jej perfum pomieszanych z nutką melancholii. Tak bardzo zachwycał się jej bliskością. - Nie aż tak jak mogłoby się wydawać. – powiedziała odchylając głowę do tyłu i lekko mrużąc oczy. – Starałam się myśleć o czymś innym.– dodała, a unoszące się w jej głosie nutki refleksji uniosły się wraz z powiewem wiatru.- Wiesz, zastanawiałam się nad tym, czy moja przyszłość straciłaby sens gdyby ciebie w niej zabrakło. Gdybym jakimś cudem przeszła na drugi brzeg mojego teraz i nasze spojrzenia nigdy by się nie spotkały. Gdyby fala poniosła kołyszącą się łódkę mojego ja w zupełnie inną stronę. Nie umiałabym żyć bez ciebie i co dzień boję się, że cię zabraknie, bo gdyby … - Ej, - przerwał jej słysząc, jak głos jej się załamuje. – przecież tu jestem… - dodał odsuwając się od niej. Odwróciła się w jego stronę i zobaczył na jej twarzy tysiące emocji i smutek tlący się w kącikach oczu. Lekko ujął jej dłoń i delikatnie unosząc ją do swojego serca zajrzał głęboko w oczy, w których zakochał się tak dawno, a w których co dzień odkrywał coś nowego. – Mój okręt rozbił się właśnie o skały twojego serca. List w butelce, który wrzuciłaś

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%