Drugi brzeg.
Przecież tu jestem. Mój okręt rozbił się właśnie o skały Twojego serca...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nagrzany za dnia piasek wspomnień powoli stygł pod jej stopami, a delikatne fale rozbijały się o skalisty brzeg tonącego w ciemnościach oceanu. Z oddali docierały do niej piski mew i lekki szelest liści poruszanych wieczorną bryzą. Z upływem kolejnych minut powietrze robiło się coraz chłodniejsze i na jej kremowych, nagich ramionach pojawiła się gęsia skórka. Włosy falowały jej na wietrze, a ciepłe, lawendowe oczy śledziły słońce, które przybierając najrozmaitsze odcienie czerwieni ostrożnie chowało się za turkusową taflą wody. Z oddali docierała do niej melodia, która drażniąc zmysły wabiła ją by weszła do wody i przeszła na drugi brzeg… Bała się jednak poruszyć. Ogarniał ją bowiem strach szepczący cicho, że gdyby wykonała najmniejszy krok w którąkolwiek stronę i zaczęłaby stąpać nawet po najdrobniejszych ziarenkach piasku mogłaby przez przypadek nadepnąć na którąś z bezwładnie zagrzebanych w piasku muszli wypełnionych wspomnieniami najpiękniejszych chwil spędzonych razem z nim. Dlatego właśnie wolała stać na piasku i ranić stopy o ukryte w nim odłamki ostrych skał niż niszczyć kawałek swojego serca. Kaleczyć to, co było dla niej najważniejsze… Usłyszała jak zbliża się do niej i delikatnie kładzie jej na ramionach ciepły, wełniany sweter. Od razu zrobiło jej się cieplej i właściwie nie wiedziała, czy przypisywać to miłemu w dotyku nakryciu czy może samej jego obecności… - Zimno Ci … – szepnął cicho po czym obejmując ją w pasie przytulił swój policzek do jej policzka. Jego ciałem zawładnął zapach jej perfum pomieszanych z nutką melancholii. Tak bardzo zachwycał się jej bliskością. - Nie aż tak jak mogłoby się wydawać. – powiedziała odchylając głowę do tyłu i lekko mrużąc oczy. – Starałam się myśleć o czymś innym.– dodała, a unoszące się w jej głosie nutki refleksji uniosły się wraz z powiewem wiatru.- Wiesz, zastanawiałam się nad tym, czy moja przyszłość straciłaby sens gdyby ciebie w niej zabrakło. Gdybym jakimś cudem przeszła na drugi brzeg mojego teraz i nasze spojrzenia nigdy by się nie spotkały. Gdyby fala poniosła kołyszącą się łódkę mojego ja w zupełnie inną stronę. Nie umiałabym żyć bez ciebie i co dzień boję się, że cię zabraknie, bo gdyby … - Ej, - przerwał jej słysząc, jak głos jej się załamuje. – przecież tu jestem… - dodał odsuwając się od niej. Odwróciła się w jego stronę i zobaczył na jej twarzy tysiące emocji i smutek tlący się w kącikach oczu. Lekko ujął jej dłoń i delikatnie unosząc ją do swojego serca zajrzał głęboko w oczy, w których zakochał się tak dawno, a w których co dzień odkrywał coś nowego. – Mój okręt rozbił się właśnie o skały twojego serca. List w butelce, który wrzuciłaś
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil 19Agatka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…