Inne · 4 min czytania
drzewo owocowe Eddiego Veddera
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Operacja mózgu, operacja duszy… spocony ogórek wyśliznął mi się z dłoni… upadły ogórek. Czyż nie miałam racji? Aaaaależ… ja zawsze mam rację, a wszystko najlepiej wie moja mama - Monika, z domu Korczyńska. Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka? Moje dziecko krzyczy właśnie głośno pod oknem: MAAAAAMOOO!! Nie, nie dziecko a dzieci. Bliźnięta. Brudne, urodzone w pośpiechu, w towarzystwie mojej przyjaciółki, Gośki. Gosia, uśmiechnij się do pana ładnie, zaśpiewaj panu grzecznie. No, nie wstydź się, przecież tak ładnie śpiewałaś mamusi przed chwilą. Jej dzieci też są brudne. No bo jacy mogą być potomkowie dziewiętnastoletnich kobietek? Są brudne i głodne. Dlatego właśnie krzyczą pod oknem, wołają swoje mamusie. Teraz przecież zaczął się sezon na mamy. W końcu wiosna jest! Wszyscy się cieszą, tylko nie nasze dzieci. One płaczą, bo pani, co mieszka na trzecim piętrze kazała im zmykać z jej własnego ogródka. A one chciały tylko, żeby ich koledzy i koleżanki z podwórka usłyszeli, jak bardzo ich rodzice je kochają. Ale mnie nie ma w domu. Poszłam na spacer do lasu, przy czym złapał mnie okrutny deszcz. A właściwie to deszcz ze śniegiem śniegiem i lekki przymrozek. Aż jednemu z moich synów nos przymarzł do szyby. Na dodatek nie wzięłam parasolki. Stoję, zastygłam w bezruchu. Dokoła mnie ogromny ogród a w nim mnóstwo drzew owocowych. Na jednym z nich siedzi Eddie Vedder i przebiera nogami, które latają swobodnie w powietrzu. O matko! Jak on zabawnie wygląda! Czy on nie słyszał, że siedzenie na drzewach owocowych wyszło z mody w zeszłym tygodniu? Przecież wszyscy wiedza, że teraz sprowadza się zewsząd modrzewie. Eddie, zejdź, bo jeszcze ktoś zobaczy! Niegrzeczny chłopiec! hultaj! psotnik! barbarzyńca! łotr! cham! skurwiel! szatan!!! SZATAN!!! Że też wcześniej nie zauważyłam tego błysku w jego oczach. Ale nic to, idę dalej, mimo,…