Fantastyka · 3 min czytania
dwa opisy tego samego
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
dziś rano ulepiłem sobie potwora takie metr osiemdziesiąt wzrostu stworzyłem go z masy niedojedzonych zupek naprędce obciętych krótkich paznokci zasmarkanych chusteczek wielorazowych i zapachu pościeli ale tego w sumie najmniej kazałem mu się ubrać założyłem na niego wszystko co trzeba dałem mu książki które potrzebował do szkoły jego kleista postawa lekko mnie odpychała dałem mu wszystko czego potrzebował by przeżyć dzisiejszy dzień i wysłałem go z kluczami od domu żeby mógł wyjść wychodząc na korytarz pierwszy raz ujrzał korytarz ale dzięki mej wiedzy jak się zachować otworzył drzwi szedł prosto był lekko spóźniony stwierdził że nie warto tracić czasu na kupienie bułki zjadł po drodze kawałek suchego makaronu który miał w kieszeni przesiedział pierwszy wykład w dużej części go rozumiejąc po czym kupił sobie bułkę z szynką za 2.60 i zjadł ją jeszcze zrobił kilka potworności i wrócił do domu witając się z panią Basią przez oszklone drzwi "dzień dobry" a piesek - bunia jak zwykle natrętnie wyskoczyła mu na przeciw teraz siedzi przy mnie i bezmyślnie wpatruje się w klawiaturę co chwila zapytuje się kiedy to skończymy i zaczniemy się uczyć albo pójdziemy spać przełykam go wraz z nazbieraną w ustach śliną czytam trzy akapity do góry i kładę się spać.
dzisiaj umarłem kilka razy z początku chciałem napisać że trzy ale im dłużej o tym myślę tym więcej razy umieram ograniczanie się do trójki pozostawia w sobie niedosyt a więc zacznijmy od początku już wstawanie niosło za sobą…