Profil autora · czytelnia
nikt_byle_kto
Wybrane teksty
Historie autora
Wszystkie teksty autora (31)Inne · 7 min
wynurzenia
nikt_byle_ktospotkałem cień tak jak zawsze o północy w świetle latarni powiedziałem do niego "witaj najdroższy jak się miewasz czy dzisiaj jesteś ostry kanciasty czy rozmazany" odpowiedział mi tylko skinieniem głowy i nikłym rychem ręką nie wiedziałem co to oznaczało myślę że mu sie spodobałem jutro spotkamy się znowu
bez ocenFilozofia · 2 min
i tu niechodzi o opowiadania
nikt_byle_ktoi tu niechodzi o opowiadania o to żeby miały treść o to żeby coś przedstawiały bądź coś mówiły.
4,0Inne · 1 min
appendix - magia luster
nikt_byle_ktoA wczoraj jak co dzień znów nieopatrznie spojżałem w lustro.
4,5Filozofia · 2 min
nowelki - krótke
nikt_byle_ktodzisiaj rano zgoliłem sobie prawą brew a powstałe w wyniku tego procesu włoski w symbolicznym geście położyłem na biurku oddając je tym samym w ofierze bóstwom chaosu po mniej więcej pół godzinie w przypadkowy sposób znalazłem się w łazience i w przypadkowym momencie spojrzałem w me odbicie które to zawierało pełnoprawne obie brwi w swej gęstości będąc pod wrażeniem tego odmienienia popędziłem do pokoju w którym to na biurku nie znajdywały się już włoski pozostawione tam jakżeż łaskawe są bóstwa chaosu które za skromną ofiarę złożona w przypadkowym miejscu potrafią sprawić iż mogę pojawić się teraz na dowolnym spotkaniu kulturalnym nie budząc przy tym śmiechu i politowania swym niesymetrycznym wyglądem
bez ocenNauka · 2 min
nowelki - wykłady
nikt_byle_ktokiedy siedzi się na seminarium albo na wykładzie to wszystko wydaje się proste i jasne istnieje sala tablica kreda wykładowca słuchacze i widok za oknem lecz kiedy seminarium jest nudne albo plecy cię bolą od całodziennego siedzenia możesz usiąść na ostatnim krześle w ostatniej ławce i przechylając się na tylne nogi krzesła oprzeć głowę o ścianę i wtedy dzieje się pewna rzecz otóż słyszysz stukot kredy o tablicę w tylnej sali mieszający się ze stukotem podczas pisania na tablicy na twoim seminarium wszystko przestaje być proste twoja tylna ściana staje się czyjąś przednią ścianą i analogicznie twoja przednia ściana jest czyjaś tylnią zaczyna istnieć ciąg sal wykładowych ciąg ludzi opartych głowami o ściany i ludzi stukających kredami o tablice nachodzi
bez ocenThriller · 2 min
nowelki - zło
nikt_byle_ktopomyślałem o czymś złowieszczym czarnym okrutnym tajemniczym czymś co wiesz że nie istnieje ale kiedy zgasisz światło i siedzisz wpatrzony w świecący monitor pisząc jakiś tekst stoi za tobą i patrzy się w każdą literkę swoimi pustymi oczodołami czujesz zimno dobiegające z nikąd szafa w rogu się lekko uchyla w niezbadanych zakurzonych przestrzeniach za meblami i pod łóżkiem zaczyna koncentrować się odwieczne zło i zbrodnie przeszłości wzrok mnie boli od siedzenia po ciemku musze zapalić lampę poza tym idę spać
4,5Filozofia · 2 min
nowelki - smutek
nikt_byle_ktotak są dni kiedy człowiek siada przed opowiadankiem i niby kursor mruga niby wszystko jest jak za każdym innym opowiadankiem a jednak strzępki akcji historii bohaterów i przemyśleń pływają sobie gdzieś w miejscu gdzie nie można dotrzeć słowami kiedy próbuje się coś z tej żelowatej galarety wyciągnąć niby ławica małych rybek tworzy się w tym miejscu pusta przestrzeń zdezorientowany drapieżnik co chwila natrafia zębami na pianę wodną albo czuje tylko jak kropelki kataru skapują mu na rękę w końcu kursor staje w miejscu zapisać zmiany w pliku - tak
bez ocenFilozofia · 5 min
kilka walk z codziennością
nikt_byle_ktowstęp : stoczenie udanej wlaki z konwencją przy pomocy słów jest rzeczą z definicji niemożliwą.
5,0Akcja · 2 min
magia luster
nikt_byle_ktonie wiem czy to zauważyłeś ale kiedy patrzysz w lustro przed tobą stoi człowiek całkiem dobrze imitujący ciebie .
2,5Inne · 2 min
podawać bartka
nikt_byle_ktoogólnie ciekawym jest fakt podawania się za bartka człowieka którego nigdy nie spotkałem którego opisu nigdy nie uzyskałem spotykając się z ludźmi przed którymi się pod niego podszywałem bycie bartkiem od początku miało pewien nieetyczny posmak mimo że podszywając się pod niego otwarcie przyznawałem że nim nie jestem jednakże bartek równie dobrze mógłby stwierdzać że nie jest sobą podczas gdy on byłby sobą - czyli bartkiem ja co najwyżej podszywaczem z początku traktowano mnie jako odmieńca podszywanie się za bartka przy jednoczesnym negowaniu tego że jest się nim wiązało się z wieloma sprzecznościami szczególnie że nawet nie byłem pewny jego imienia pamiętałem tylko że było na b nadal tylko tyle pamiętam bo ta historia jest prawdziwa tak samo jak to że teraz piszę i jest godzina 17.51 na moim zegarku który śpieszy się o 7 min od gdzieś
4,0Nauka · 4 min
magia liczb
nikt_byle_ktow ramach kontynuacji magii liczb oraz zafascynowania okrągłą różnością kawałków metalu w różnych miejscach mego pokoju postanowiłem coś opisać znaczy się bilon jak przystało na owe pieniądze o nominale mniejszym bądź równym 5 zł dzielą się one na trzy grupy tematyczne:
5,0Biografia · 1 min
kursor
nikt_byle_ktobył raz sobie kursor kursor mógł migać i poruszać się w prawo lub na dół tak jak teraz na przykład był w pewnym sensie dumny że jest ukoronowaniem czegoś bardzo długiego znajdującego się za nim jednakże każdy krok do przodu zwiększał ciężar na plecach szedł więc ostrożniej kroki stawiał krótsze pewne przemyślane przez
5,0Biografia · 1 min
łatwe dualizmy
nikt_byle_ktoczłowiek obciął sobie paznokcie u rąk paznokcie te ułożył równo na krawędzi stołu jeden przy drugim dziesięć świeżo obciętych paznokci leży teraz przed nim każdy z nich odpowiada jednemu konkretnemu palcowi teraz zabrał się za paznokcie u nóg po niedługim czasie przed nim na stole leży dwadzieścia świeżo obciętych paznokci człowiek ten próbuje teraz odtworzyć porządek paznokci kładąc pięć z lewej ręki po lewej górnej stronie pięć z prawej ręki po prawej górnej
3,7Akcja · 1 min
wybraniec
nikt_byle_ktocztery dyskietki spotykają się w mojej torbie pierwsza mówi -czemu się tu spotkałyśmy?
3,5Filozofia · 1 min
bóg postmodernizm i fizyka kwantowa
nikt_byle_ktomówiąc że śmierdzą skarpetki tak naprawdę oszukujemy ponieważ istnienia smrodu leży gdzie indziej .
4,0Akcja · 6 min
wewnętzrny parapet
nikt_byle_ktomotto: "wolała bym zginąć od ukąszenia jadowitego węża niż zostać żoną ogromnego potwora"
4,0Filozofia · 2 min
stukot klawiszy
nikt_byle_ktodzisiaj mam ochotę pisać powoli chciałbym aby to było odczuwalne również dla ciebie czuć jak wgłębiam się w klawiaturę czekać aż z lekka dokładana siła w końców przemoże opór klawisza i nastąpi wciśnięcie ten tom zamierzam właśnie uczynić takim wstukującym się powoli stuk stuk stuk przemierzam wolnym krokiem ulicę samochody z cichym szmerem jadą prawą stroną w jednym kierunku lewą stroną w przeciwnym pojedyncze osoby czekają jak zwykle na przystankach ich głównym celem i zamiarem jest odczekiwanie na moment kiedy autobus przez nieuwagę się zatrzyma wtedy pewnym lecz spokojnie niestanowczo umiarkowanym krokiem podchodzą do jego drzwi jak by to była winda i naciskają przycisk otwierania potem lepkie macki wnętrza wysuwają się powoli przez otwór powstały w wyniku naciśnięcia przycisku i wciągają lekko nie dobudzonego przechodnia autobus niezauważalnie pęcznieje i się nawilgaca od wewnątrz kroplami pary i tak niepostrzeżenie
4,0Pisarstwo · 1 min
Poziom literacki Autorów w opowiadania.pl
nikt_byle_ktoDlaczego wszystkie psy przewodniki {takie…
4,5Fantastyka · 3 min
dwa opisy tego samego
nikt_byle_ktodziś rano ulepiłem sobie potwora takie metr osiemdziesiąt wzrostu stworzyłem go z masy niedojedzonych zupek naprędce obciętych krótkich paznokci zasmarkanych chusteczek wielorazowych i zapachu pościeli ale tego w sumie najmniej kazałem mu się ubrać założyłem na niego wszystko co trzeba dałem mu książki które potrzebował do szkoły jego kleista postawa lekko mnie odpychała dałem mu wszystko czego potrzebował by przeżyć dzisiejszy dzień i wysłałem go z kluczami od domu żeby mógł wyjść wychodząc na korytarz pierwszy raz ujrzał korytarz ale dzięki mej wiedzy jak się zachować otworzył drzwi szedł prosto był lekko spóźniony stwierdził że nie warto tracić czasu na kupienie bułki zjadł po drodze kawałek suchego makaronu który miał w kieszeni przesiedział pierwszy wykład w dużej części go rozumiejąc po czym kupił sobie bułkę z szynką za 2.60 i zjadł ją jeszcze zrobił kilka potworności i wrócił do domu witając się z panią Basią przez oszklone drzwi "dzień dobry" a piesek - bunia jak zwykle natrętnie wyskoczyła mu na przeciw teraz siedzi przy mnie i bezmyślnie wpatruje się w klawiaturę co chwila zapytuje…
4,0Akcja · 4 min
simple story
nikt_byle_ktomiejsce akcji - Konin {nigdy tam nie byłem tylko przejeżdżam pociągiem} czas - czwartek albo piątek zależy który z bohaterów się nad tym zastanawia bohaterowie - ludzie najlepiej w liczbie dwóch głównych reszta statyści realia - standardowe prawa wynikające z doznań empirycznych plus wewnętrzna logika bohaterów przykładowa akcja
3,3Filozofia · 12 min
żywa miękkość
nikt_byle_ktozasiadasz sobie spokojnie do następnego opowiadanka lecz wtem twoje dostrzeganie rzeczy się zmienia nagle zauważasz że znajdujesz się w białości to dziwne przed chwilą sobie siedziałeś na swoim miejscu a tu nagle białość powoli zaczynasz dochodzić do właściwego sobie sposobu widzenia poczucie rozróżnienia góry i dołu też zaczyna funkcjonować zauważasz zarysy pomieszczenia wielkości standardowo średniej z masą niezrozumiałych zamazanych i przemoczonych plakatów na ścianach suficie i podłodze przyklejonych jeden na drugim w jakimś odruchu ucieczki zauważalny od razu staje się brak okien drzwi i zewnętrznego dostępu sposób oświetlenia pomieszczenia jest w postaci stojącej lampki nocnej na stoliku po lampce widzisz stolik drewniany raczej stary zmurszały od wilgoci papierów leżących na nim przy stoliku podobne do niego materiałem i sposobem wykonania siedzi krzesło rozglądasz się w celu zbadania warunków w których się znalazłeś pojawia się też chęć poszukiwania wyjścia dziwi cię ta chęć pokój oprócz zauważonych przez ciebie przedmiotów nie zawiera rzeczy godnych nazwania i odizolowania zdajesz sobie sprawę z zaduchu…
5,0Fantastyka · 3 min
wilgotna dzielnica
nikt_byle_ktoa jednak stało się cała dzielnica powilgotniała kropelki wody o swej niezwykłej konsystencji zdominowały swą substancją większość ławek trawników liści drzew i gałęzi patrząc na ten stan przerażony próbowałem zdziałać jak najwięcej począłem się więc panicznie rozglądać tracić kontrolę nad własnymi emocjami i dążeniami nie spóźnienia się na zajęcia trudno jednak było pozostać obojętnym wobec tak nowo zaobserwowanego faktu zrobię ile w mojej mocy - pomyślałem - dość bierności wobec zmian pogodowych drżącą z podniecenia ręką wyszukałem ostatnią suchą chusteczkę z kieszeni{notka statystyczna - jedna chusteczka przy obecnym stanie mego kataru starczy na dwie godziny , po wysuszeniu w kieszeni można ją użyć jeszcze około trzykrotnie} liść - ta konstruktywna machina - ta elektrownia fotosyntezy - podstawa ekosystemu lądowego - organ wyspecjalizowany w pełnieniu funkcji związanych z transpiracją - pułapkowe roślin mięsożernych zacząłem więc od wysuszenia opadłego liścia z odrazą trzymając wilgotny ogonek {nóżkę szypułkę} wtarłem starannie tą wartościowszą część zewnętrzną - skierowaną…
3,7Inne · 3 min
istotny koniec w nowym ujęciu
nikt_byle_ktodziś na wykładzie z K-teorii 2 przestałem pod koniec czaić o co tak właściwie chodzi wykładowcy i czy cokolwiek mi jeszcez przekazre zaczolem zamykać więc świat w butelce takiej zwykłej pkastikoewej wypełnionej do połowy wodą mineralną stała ona na drugiej ławce z przodu { ja siedziałem przy trzeciej} odwzorowanie przekształcające cały świat w tą butelkę było badzo proste po prostu trzreba było najpierw wybrać arbltralnie środek bytelki a następnie całość wnętzra butelki przekształcić na świat świat zaś skurczyć i wsadzić w bytelkę nie chcę tu zanudzać zwykłych czytelników matematyką ale najprostsza funkcja spełniająca owo zadanie było by to 1/z gdzie z to nasza zmienna przestrzenanna która w założeniu wynosiła by jeden na brzegu butelki a zero w jej środku temu kto jeszcze nie widzi powstałego obiektu spróbuje przybliżyć wygląd słowami i stwierdzieniami
4,0