Inne · 7 min czytania
wynurzenia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
spotkałem cień tak jak zawsze o północy w świetle latarni powiedziałem do niego "witaj najdroższy jak się miewasz czy dzisiaj jesteś ostry kanciasty czy rozmazany" odpowiedział mi tylko skinieniem głowy i nikłym rychem ręką nie wiedziałem co to oznaczało myślę że mu sie spodobałem jutro spotkamy się znowu
widzaiłem kiedyś jak siedmiu żółwi ścigało się który z nich będzie najwolnieszy pierwszy przeszedł tylko trzy kroki i stanoł drugi przeszedł dwa i chciał zacząć iść do tyły ale trzeci naszedł mu na koniec ogona czwarty wobec zaistniałęj sytuacji rozglądnął się wookoło i spostrzegł słowika zapytał sie go "co mam zrobić" słowik powiedział tylk "ćwir ćwir" i zniknął
największym grzechem współczesnej ludzkości jest to iż podczas każdego posiłku używają oni tylko dwóch sztućców podczas gdy prawdziwe zachowanie norm etycznych nakazywało by 7 12 lub 38 w zależności pory dnia i roku ten fenomen braku kulturalności w zaistniałej populacji można tłumaczyć brakiem rud metanu w północnych chinach które są jego głównym exporterem bądż importerem w zależności od któej strony granicy sie patrzy
zajżałem dzisiaj do lodówki był tam tylko chłód smród i zgnilizna nie wiedziałem jak zjeść go-czy zjeść go jak będzie smakował spróbowałem kawałek pierwszy z kawałków które spróbowałem był serem drugi był kawałkeim sera? zamyśliło mnie to ponieważ chciałem spróbować czegoś innego trzeci z kolei był tylko jajkiem ugotowanym już na twardo-przez co-też nie wiem nie potrafiłem wyciągnąć z tego żadneo sensownego morału zamnknołem więc lodówkę położyłem sie spać i zgasiłem światło żeby widzieć co siedzieje w pobliskim supermarkecie
niestety gdy zapragnołem być rośliną wszystko stało sie znacznie trudniejsze nie mogłem sobie otrzeeć potu z czoła ponieważmoje gałęzie nie nadawały sie na to zupełnie liście na moich palcach falowały na wietrze co wprawiało mnie w lekkie rozżewniwenie gdzy patrzyłem na ludzi przechodących pod moim cieniem cieszyłem sie że chodź na chwilę mogą otrzećpot z czoła który nazbierał sie przechodząc po słońcu
Część 22 / 2
pewnien komar widząc muchę zapytał sie jej "czym sie odźywiasz" ona odpowiedziałą "jem gówno jak każdy pożądny owad" on zasmucił się tym spróbował gówna było lepkie śmierdzące i miało konsystencje typowego gówna powiedział więc musze"czemu to jesz?" odpowiedziałą"to jest to co produkuje człowiek - najlepsze co może z siebie wydobyć"
kiedyś oglądałem mistrzostawa w najbardziej zręcznych popisach aktobatycznych na świecie. pierwszy stanoł na głowie potem rękach potem nogach a potem na wsztystkich kombincjach tych członków drugi starając siebyć lebszy od niego użył także swoich pleców którymi przykleił się do ściany i w ten sposób oderwał kawałek czwarty widząć ten kawałek oderwał znacznie większy kawałke po czym cały cyrk zawalił się nie mając już ścian podporowych
kiedyś zapytałem własną nogę"czego najbardziej sie boisz?" odpowiedziała mi "boję sie iż kiedyś odźucisz mnie -kiedyś obetniesz mnie i będę tylko gnijącą papką niezdatnądoo ruchu" zazapytałem siewięc ręki "a ty czego isę boisz?" odpowiedziała mi działą mi "bojęsie że kiedyś oderwę sie jakimśnagłym skoku którego dokonaszi i na strzępy rozwleką mnie dzikie psy po całej prerii" kiedy już umarłem zrozumiałem co o bie te kończyny miały n myśli i czym jest prawdziwy strach.
spotkałek kiedyś