Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Edukacja · 6 min czytania

Dziecko z pierwszej ręki

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dziecko z pierwszej ręki

Aleksander złożył ślub czystości. Można pomyśleć, że zwariował, ale równie dobrze jego postępowanie uznać można za szlachetne. Grunt, że w wieku lat piętnastu zerwał z każdym przejawem nieczystości duchowej, który u siebie zaobserwował. Do pieca poszły czasopisma pornograficzne, kasety i płyty z filmami, galerie, które przechowywał na dysku. Nie miał chłopak świadomości, że najgorsze się dopiero zacznie. Starał się unikać płci przeciwnej. Odwracał wzrok od wdzięków koleżanek z klasy, uprawiał sport, by nie czuć potrzeby onanizowania się. Dlaczego postępował tak, a nie inaczej? Obejrzał sporo pornoli i stwierdził, że czuje pogardę do samego siebie. Zachowanie jego nie było więc pragnieniem poprawy, tylko wyrazem tęsknoty za zagubionym szacunkiem. Wiele razy obiecywał tę poprawę na spowiedzi, ale jakoś nigdy nie wychodziło. Teraz miało wyjść. Niemniej jednak życie niejednokrotnie już nas zaskoczyło. Tak i zaskoczyło Aleksandra. Bez masturbacji wytrzymał całe pięć lat. Prawdopodobne? Pamiętajmy, że Aleksander nie zadawał się w ogóle z dziewczynami na stopie towarzyskiej. Grał w siatkę, biegał, w międzyczasie zdał maturę i dostał się na przysłowiowe wymarzone studia. Pamiętał dobrze zdanie z Biblii: „jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem do grzechu, obetnij ją...”. Tak, tak... ręka była niewątpliwym powodem do grzechu... Aleksander wielokrotnie narażony był na pokusę, przemawiającą w imieniu jego hormonów. Kiedy jednak pokusa przychodziła, Aleksander biegł na siłownię i wyciskał do upadłego ogromne ciężary. Szybko odzyskał szacunek do samego siebie. Tylko od czasu do czasu, kiedy zdarzył mu się erotyczny sen i budził się w mokrej pościeli, ten brak szacunku pojawiał się na nowo. Poza tym było w miarę ok.

Pani Halina, dziś czterdziestoletnia pracownica naukowa, jako dwudziestolatka również złożyła śluby czystości. Analogicznie do Aleksandra – zaczęła stronić od mężczyzn, przestała czytać nawet romansidła, przywdziała skromną, czarną suknię, której zdawać by się mogło, nigdy nie zdejmowała. Całą swoją energię życiową poświęciła pracy naukowej i matce. Miały malutkie mieszkanko w kamienicy. Matka Haliny nie poradziłaby sobie bez pomocy córki i bez jej miłości. Na uczelni jednak pani Halina nie miała tak dobrej reputacji jak w wąskim kręgu znajomych i rodziny. Wśród studentów chodziły słuchy, że czystość Haliny jest wielce hipotetyczna, i że najprawdopodobniej środowisko akademickie uległo pewnemu mitowi w związku z jej osobą. Przekonanie takie wyrażał często najlepszy kumpel Aleksandra – Piotr. Piotr był typem nieudacznika i plejboja. Nie liczyło się dla niego nic oprócz

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%