Dziecko z pierwszej ręki
jest to dość obleśny opowiadanio-felieton, o tym jak trudno jest unkinąć przeznaczenia, przeznaczony dla chłopców przechodzących burzliwy okres dojrzewania:))
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dziecko z pierwszej ręki
Aleksander złożył ślub czystości. Można pomyśleć, że zwariował, ale równie dobrze jego postępowanie uznać można za szlachetne. Grunt, że w wieku lat piętnastu zerwał z każdym przejawem nieczystości duchowej, który u siebie zaobserwował. Do pieca poszły czasopisma pornograficzne, kasety i płyty z filmami, galerie, które przechowywał na dysku. Nie miał chłopak świadomości, że najgorsze się dopiero zacznie. Starał się unikać płci przeciwnej. Odwracał wzrok od wdzięków koleżanek z klasy, uprawiał sport, by nie czuć potrzeby onanizowania się. Dlaczego postępował tak, a nie inaczej? Obejrzał sporo pornoli i stwierdził, że czuje pogardę do samego siebie. Zachowanie jego nie było więc pragnieniem poprawy, tylko wyrazem tęsknoty za zagubionym szacunkiem. Wiele razy obiecywał tę poprawę na spowiedzi, ale jakoś nigdy nie wychodziło. Teraz miało wyjść. Niemniej jednak życie niejednokrotnie już nas zaskoczyło. Tak i zaskoczyło Aleksandra. Bez masturbacji wytrzymał całe pięć lat. Prawdopodobne? Pamiętajmy, że Aleksander nie zadawał się w ogóle z dziewczynami na stopie towarzyskiej. Grał w siatkę, biegał, w międzyczasie zdał maturę i dostał się na przysłowiowe wymarzone studia. Pamiętał dobrze zdanie z Biblii: „jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem do grzechu, obetnij ją...”. Tak, tak... ręka była niewątpliwym powodem do grzechu... Aleksander wielokrotnie narażony był na pokusę, przemawiającą w imieniu jego hormonów. Kiedy jednak pokusa przychodziła, Aleksander biegł na siłownię i wyciskał do upadłego ogromne ciężary. Szybko odzyskał szacunek do samego siebie. Tylko od czasu do czasu, kiedy zdarzył mu się erotyczny sen i budził się w mokrej pościeli, ten brak szacunku pojawiał się na nowo. Poza tym było w miarę ok.
Pani Halina, dziś czterdziestoletnia pracownica naukowa, jako dwudziestolatka również złożyła śluby czystości. Analogicznie do Aleksandra – zaczęła stronić od mężczyzn, przestała czytać nawet romansidła, przywdziała skromną, czarną suknię, której zdawać by się mogło, nigdy nie zdejmowała. Całą swoją energię życiową poświęciła pracy naukowej i matce. Miały malutkie mieszkanko w kamienicy. Matka Haliny nie poradziłaby sobie bez pomocy córki i bez jej miłości. Na uczelni jednak pani Halina nie miała tak dobrej reputacji jak w wąskim kręgu znajomych i rodziny. Wśród studentów chodziły słuchy, że czystość Haliny jest wielce hipotetyczna, i że najprawdopodobniej środowisko akademickie uległo pewnemu mitowi w związku z jej osobą. Przekonanie takie wyrażał często najlepszy kumpel Aleksandra – Piotr. Piotr był typem nieudacznika i plejboja. Nie liczyło się dla niego nic oprócz
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Zenon_Śmietana
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…