Muzyka · 5 min czytania
Dziewczyna Paganiniego-Rozdział 1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 4
Julia
Schodzę na dół, delikatnie stawiając stopy, tak, żeby nikogo nie obudzić.
-Śmiesznie,- pomyślałam wchodząc do salonu.- Przecież w tygodniu jestem tutaj zupełnie sama, a w weekendy przyjeżdżają tu tylko tato i Olga.
Rozglądam się po pokoju. Na kanapie jest rozwalony kocyk i kilka poduszek. Środek pomieszczenia jest udekorowany moim japońskim szalem i jakimiś przypadkowymi przedmiotami, od mojej komórki po paczkę płatków śniadaniowych. Kręcę głową z dezaprobatą.
-Ale bajzel.- mówię na głos i biorę się do sprzątania.
Podczas porządkowania salonu narzekam pod nosem.
-Serio, kto tutaj zrobił taki chlew?
Część 22 / 4
Wtedy sobie przypominam. Ja zrobiłam.
Jednak mieszkanie samemu przez cały tydzień ma swoje wady. Nie dość, że niespełna 14-sto letni człowiek siedzi na tyłku przez cały dzień, nie ma do kogo ust otworzyć a do tego jeszcze teoretycznie jest wyjętym z pod prawa kryminalistą? Zwariować można.
Tak sobie dumam, gdy po sprzątnięciu udaję się do kuchni aby spożyć najważniejszy posiłek dnia, zwany śniadaniem. Pożeram właśnie drugą kanapkę z baleronem, gdy dzwoni mój telefon. Z zaskoczenia upuszczam kanapkę i biegnę do sąsiedniego pokoju odebrać komórkę i przy okazji uciszyć piosenkę, która jak na złość była ustawiona na maksimum.
-Mam tę mo-oc, mam tę moc!- Wydzierał się z urządzenia głos, śpiewający prawdopodobnie najpopularniejszą piosenkę po tym jak "Kraina Lodu" weszła do kin.
-A masz moc się, za przeproszeniem, zamknąć?- pytam się sama siebie, podnosząc słuchawkę.
-Jak leci, śmieci?- brzmi dźwięczny głos mojej przyjaciółki Stefanii.
-Spoko, ale śmieci mają jedno pytanie. Dlaczego, do diabła, dzwonisz o ósmej rano w wakacje?!
Część 33 / 4
-Ty, kurde, ósma jest? A ja myślałam, że później.
-Bo ty myśli zostawiłaś w tym nieszczęsnym Nowym Jorku i dlatego kiedy my idziemy Nowym Światem, ty się przechadzasz 5 Aleją.
-Sorka. Ale no wiesz, gdybyś też taką podróż odbyła...
-Stefa, najdalej jak ja mogę sobie pomarzyć, to najwyżej Szklarska Poręba.
-Oj daj już spokój. Co, a w Czechach nie byłaś?
-Byłam, byłam. Dobra, mów co chciałaś, bo chyba kompletnie odbiegłyśmy od tematu.
Część 44 / 4
-No tak. A więc... Dzisiaj na twój występ przyjdzie nowy kolega!
Jęczę.
-Co?! Stefa, błagam cię...
-Obiecuję,że ten ci się spodoba! Naprawdę! To kumpel Karola z obozu sportowego.
-Oho. Był laluś, był bad boy, był artysta, a teraz jeszcze sportowiec?
-Nie musisz się z nim swatać. Chociaż fajnie by było, ale, co mam poradzić, że ty unikasz miłości jak Diabeł święconej