religia · 5 min czytania
Egzorcysta Constantine
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszyscy pewnie oglądali film „Constantine” o bezczelnym egzorcyście i jego pomocnikach. Ja aktualnie oglądam serial „Constantine” z inną obsadą aktorską, lecz identyczną fabułą. Nie ukrywam, że „fajnie” się to ogląda, skłoniło mnie to jednak do napisania kilku słów: czym się różni filmowy Constantine od prawdziwego egzorcysty? 1. Filmowy Constantine jest potępiony. Prawdziwy egzorcysta musi być w stanie łaski by przeprowadzać egzorcyzmy. Potępieniec nie może czynić dobra, walczyć ze złem – najwyżej to on sam może zostać opętany. 2. Constantine jest „mistrzem czarnej magii”, okultystą. Uczy się magii, rzuca zaklęcia. Prawdziwy egzorcysta modli się do Boga, prosi Boga o uwolnienie osoby od władzy demona. Egzorcyzm to nic innego jak modlitwa do Boga – żadne czary mary tajemne rytuały. Okultyzm, magia są zakazane przez Kościół jako drzwi dla demonów właśnie. 3. Constantine „zabija” i wyrzuca demony własną mocą i znajomością okultyzmu. Prawdziwy egzorcysta nie ma żadnej własnej mocy – on modli się do Boga, prosi Boga, i to Bóg zwycięża zło. 4. Demonów (upadłych aniołów) nie da się zabić, bo to byty nieśmiertelne. Dusze ludzkie też są nieśmiertelne – w to wierzą chrześcijanie. „Constantine” wciska nam więc jakąś dziwną wersję religii… 5. Prawdziwe egzorcyzmy trwają nieraz miesiącami zanim nastąpi uwolnienie. Jeśli ktoś jest naprawdę opętany niełatwo pozbyć się „gościa”. Prawdziwe egzorcyzmy nie są tak szybkie i widowiskowe jak na filmach. (Czuję że muszę to napisać zawczasu, by nie zostać zaatakowany „oświeconymi” komentarzami – proszę państwa, zanim Kościół zgodzi się na egzorcyzmy najpierw zasięga opinii psychiatry – czy delikwent nie jest po prostu chory psychicznie. Dopiero opinia psychiatry iż dana osoba nie jest chora kwalifikuje ją do egzorcyzmu. Kwalifikują ją niewytłumaczalne objawy jak np. atak szału na bliskość symboli religijnych, znajomość spraw, których dana osoba nie mogła wiedzieć, plucie gwoździami itp. Oczywiście cynicy wszystko sobie naukowo wytłumaczą… Tylko że - nie chodzi tu o reakcję na widomy symbol religijny (posłowie SLD i Palikota od lat dostają szału na widok krzyża w Sejmie a nie podejrzewam ich że są opętani) lecz osoba reaguje na