Egzorcysta Constantine
Co ma wspólnego filmowy Constantine z prawdziwym egzorcystą? JEST JEGO ZAPRZECZENIEM
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wszyscy pewnie oglądali film „Constantine” o bezczelnym egzorcyście i jego pomocnikach. Ja aktualnie oglądam serial „Constantine” z inną obsadą aktorską, lecz identyczną fabułą. Nie ukrywam, że „fajnie” się to ogląda, skłoniło mnie to jednak do napisania kilku słów: czym się różni filmowy Constantine od prawdziwego egzorcysty? 1. Filmowy Constantine jest potępiony. Prawdziwy egzorcysta musi być w stanie łaski by przeprowadzać egzorcyzmy. Potępieniec nie może czynić dobra, walczyć ze złem – najwyżej to on sam może zostać opętany. 2. Constantine jest „mistrzem czarnej magii”, okultystą. Uczy się magii, rzuca zaklęcia. Prawdziwy egzorcysta modli się do Boga, prosi Boga o uwolnienie osoby od władzy demona. Egzorcyzm to nic innego jak modlitwa do Boga – żadne czary mary tajemne rytuały. Okultyzm, magia są zakazane przez Kościół jako drzwi dla demonów właśnie. 3. Constantine „zabija” i wyrzuca demony własną mocą i znajomością okultyzmu. Prawdziwy egzorcysta nie ma żadnej własnej mocy – on modli się do Boga, prosi Boga, i to Bóg zwycięża zło. 4. Demonów (upadłych aniołów) nie da się zabić, bo to byty nieśmiertelne. Dusze ludzkie też są nieśmiertelne – w to wierzą chrześcijanie. „Constantine” wciska nam więc jakąś dziwną wersję religii… 5. Prawdziwe egzorcyzmy trwają nieraz miesiącami zanim nastąpi uwolnienie. Jeśli ktoś jest naprawdę opętany niełatwo pozbyć się „gościa”. Prawdziwe egzorcyzmy nie są tak szybkie i widowiskowe jak na filmach. (Czuję że muszę to napisać zawczasu, by nie zostać zaatakowany „oświeconymi” komentarzami – proszę państwa, zanim Kościół zgodzi się na egzorcyzmy najpierw zasięga opinii psychiatry – czy delikwent nie jest po prostu chory psychicznie. Dopiero opinia psychiatry iż dana osoba nie jest chora kwalifikuje ją do egzorcyzmu. Kwalifikują ją niewytłumaczalne objawy jak np. atak szału na bliskość symboli religijnych, znajomość spraw, których dana osoba nie mogła wiedzieć, plucie gwoździami itp. Oczywiście cynicy wszystko sobie naukowo wytłumaczą… Tylko że - nie chodzi tu o reakcję na widomy symbol religijny (posłowie SLD i Palikota od lat dostają szału na widok krzyża w Sejmie a nie podejrzewam ich że są opętani) lecz osoba reaguje na
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil SzaryCzłowiek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…