Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

religia · 5 min czytania

Илья

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

'Илья'

---

Bracia, siostry! Sen ja miałem - cerkiew krasna mi się śniła. Z Bogiem o niej rozmawiałem, bardzo będzie jemu miła!

Choć to trudne, ja to sprawię, że świątynia tutaj stanie! Ja ją Bogu tu postawię, to ślubuję, Tobie Panie!

---

W łachach starych, postrzępionych, sunie boso z tobołami tłumek chłopów rozmodlonych i bab grupka z berbeciami.

- Dokąd ludzie tak bieżycie? Kto żyw ciżbę dopytuje - A i tak nie uwierzycie! Tam gdzie prorok urzęduje!

- Prorok, prorok? Mówta jaki? - Ilja prorok, Eliasz święty! - Ilja chłop stąd? Wariat taki? - Tfu! Szatanie! Bądź przeklęty!

Idą dalej, umęczeni, skromnym groszem pobrzękują; biedni, chorzy, zrozpaczeni dziwów! cudów oczekują!

Między sobą wciąż szeptają o świątyni, która sama rośnie z ziemi - tak mawiają, będzie to do Nieba brama!

Po dniach wielu, utrudzeni, widzą wszędzie masę ludzi i klękają, jak natchnieni, widząc jak się słońce budzi

i powstaje zza świątyni złotem niebo zalewając - z chmur na niebie znak się czyni postać krzyża przybierając!

Jęk się z gardeł wydobywa wszyscy już pokłony biją - Ilja zjawia się, przybywa ludzie się w omdleniu wiją!

Koszulina pobrudzona, i dziurawe buty nosi - długa broda, brew zmierzwiona, rękę wznosi, ciszy prosi!

'Pijanice - potępione! Potępieni bezbożnicy! We dniu Pana, rozpalonem, spłoną wszyscy ci grzesznicy!

Urzędniki, ziemskie cary przeciw Panu postępują! Nie ma u nich, Boga! wiary! Ludzi jeno wyzyskują!'

I płomienna jego mowa targa sercem zgromadzonych! Z warg spijają jego słowa, które płyną z ust natchnionych!

Po czym siada i przyjmuje, krzyż na czołach palcem kreśli - chorzy już się zdrowi czują, niechodzący się podnieśli!

Cuda dzieją! Cuda stają! Prorok Eliasz zmartwychwstały! Ludzie pokłon mu oddają, pieniądz i majątek cały!

---

Gdzieś stłumione słychać wycie - to przykuta jest do ściany dziewka, co to wiedzie życie na łańcuchu pordzewiałym!

'Idzie nowe!' wykrzykując naga okna zwybijała - cmentarz stary profanując świętą się dla ludu stała!

Nic nie jada, nic nie pije, jest przez Boga namaszczona - o powietrzu samym żyje, jurodiwa, naznaczona!

Wciąż się rzuca, rok tak wyje kwiaty u jej stóp składają - obręcz ciasno skuwa szyję, pieśni święte jej śpiewają...

---

I minęły dni i lata, Ilja wieszczył, leczył ludzi; gdzieś na skrajach tego świata spać nie może, wciąż się budzi:

"To demony,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Илья — czytnik · opowiadania