Biografia · 4 min czytania
Eire.(rozdział3)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Anne błagam niczego nie upiększaj i nie zmieniaj. Chcę wiedzieć prawdę, bo nawet najgorsza prawda jest lepsze od tego kitu, który mi wciskają wszyscy na około. -Dobrze – chwyciła moje dłonie, czułam jak się trzęsła - ale obiecaj, że nie będziesz przerywać, bo wtedy nie wiem czy dokończę, to dla mnie też były ciężkie chwile. -Obiecuje. -Więc Sarah była piękną dziewczyną, która wprowadziła się do tego miasteczka. Tak mieszkała tutaj w Dungloe tak jak ty, niektórzy będą twierdzić, że mieszkała, obok N. i mnie, ale to nie była prawda. -A czy to ważne gdzie mieszkała? -Obiecałaś, że nie będziesz przerywać! -Dobrze już nie będę – i rzeczywiście od tamtej pory nie odezwałam się ani słowem dopóki nie skończyła mówić.
-Przyjechała ze Szkocji, bo jej babka zachorowała, jej ojciec przeniósł firmę tutaj, bo w rozwijającej Irlandii interesy szły mu lepiej. Bała się tego przyjazdu, była w pół Szkotką, w pół Irlandką. Jej ojciec był stąd, ale szkocką urodę odziedziczyła po matce. Irlandczycy nie za bardzo lubią Szkotów szczególnie ci Irlandczycy stąd. Przecież sama wiesz, jacy niektórzy są, to Szkoci zabrali tutaj najwięcej ziemi, byli też Anglicy, ale Szkoci narobili najwięcej szkód. Z Sarą od razu przypadłyśmy sobie do gustu. Ona była…taka jak ty. Może charakterek miała trochę inny, ale jako przyjaciółka rozumiała mnie bez słowa, tak jak ty. Trafiłyśmy do tej samej klasy, co N., Paddy i reszta ich paczki. W wieku 14 lat byli tacy jak chłopaki z twojej klasy, tacy jak Colm, Shon, Christopher, w końcu to…