Akcja · 5 min czytania
Elementy Przeznaczenia część 2 rozdział 11 Piekiel
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dłuższy czas bracia David i Potron, żywioły woda i powietrze były ze sobą połaczone. Ich energia była oromna, wręcz przerażająca. Kazzus cieszył się że to nie jego atakuja, że o jest z nimi po jednej stronie. Nora i Yaco przygladali się temu co widzieli i aż nie mogli uwierzyć w to co widzą. Książe Rtil przyglądał im się z góry, patrzył jak jego armia bezwzględnych besti zostaje niszczona. Poczuł się wtedy zagrożony że oni mogą go w bardzo szybki sposób pozbawić życia. Gdy wiele mutantów gineło, wielu wracało na statek z którego książe spowrotem ich wysyłał do walki z dziecmi żywiołów. Mutanty tak jak i gwiezdni rycerze i piekielni bandyci posiadali nadzwyczajną moc która jednak była znikoma w poruwnaniu do energi braci. Książe czując że jego pozycja staje się zagrożona powrócił do statku i ze swego tronu obserwował całą sytuacje. Gdy mutantów robiło się coraz mniej chłopcy oddali jeszcze kilka strzałów. Nora spojrzała w niebo i coś na niebie zabłysło poczym zaczeło spadać. Gdy spadająca rzecz był już na tyle nisko wtedy spostrzegli że to są dwie kule żywiołów, jednak już nie tworzyły jedności. Żadna z kul już nie błyszczała, kule zatrzymały się na wysokościach głów Davida i Potrona. Zobaczyli że aura otaczająca Davida znika powoli i że jego kolor oczu z żółtych robi się znowu niebieski. Aura zniknała, a gdy tylko kule spadły na ziemie wtedy bracia odzyskali świadomość. Rtil gdy tylko zobaczył że kule dwóch żywioiłów leżą bezbronne na ziemi odrazu wydał rozkaz pojmania dwóch kul, sam jednak wyszedł na platforme obejrzeć jak przebiega akcja. Bracia opadli na ziemie i reszta podleciałą do nich i oni zaczeli sie ich pytać co tutaj się stało, zdziwieni totalnie Kazzus, Nora i Yaco zapytali jak to nic nie pamiętacie. David powiedział tylko tyle że pamięta jak siedzieli z Potronem na przeciw siebie z zamkniętymi oczami. Mutanty w szybkim tępie zbliżały sie do nich, Yaco spostrzegł i krzyknął oni chce kule żywiołów. Potron jednym ruchem ręki spowodował podmuch wiatru którym przytoczył obie kule wprost pod ich nogi. Widząc to bięgnąca armia księcia zatrzymała się i niewiedziała co robić. Potron wywołał tornado które wciągneło mutanty do środka i wyrzuciło ich pod statkiem. W statku księcia włączył się alarm mówiąc o zbliżającym sie niebezpieczeństwie. Gdy książe zoriętował sie co sie dzieje odrazu bez