Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Thriller · 4 min czytania

Emily (demo)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-Mamo, proszę cię, przestań! – krzyknęła zachrypniętym od płaczu głosem Emily. Strużki łez spływały po jej twarzy, a krew sącząca się powoli z rany nad lewym okiem dołączała do nich tworząc szkarłatny potok znajdujący swoje ujście na podbródku, gdzie skapywał szybko na podłogę. Długie, kruczoczarne, posklejane potem włosy oblepiały cały prawy policzek, znajdującą się nieco wyżej, pulsującą w pośpiechu skroń oraz część czoła. Jej oczy czerwieniły się coraz bardziej, a opuchlizna wokół nich stale się powiększała. Emily krztusiła się, szlochając przy tym głośno.

-Mamo, nieee! – z trudem krzyknęła kolejny raz mało nie dławiąc się przy tym własną śliną i ocierając niezgrabnie twarz rękawem flanelowej koszuli.

-Zamknij się ty mała dziwko! – wydarła się stojąca nad nią matka, sapiąc ze zdenerwowania. Z kącika ust wyciekła jej ślina i spadła na podłogę. Ubrudzony tłuszczem kremowy fartuch, który miała dziś na sobie przypominał nieco fartuch rzeźnika, który dopiero co zakończył swoją pracę, z tą jednak małą różnicą, że zamiast śladów świńskiej krwi, były na nim plamy po roztopionym maśle. Christine w przeciwieństwie do Emily nigdy nie dbała o to, by wyglądać czysto i schludnie, więc chodzenie w zabrudzonym fartuchu było dla niej czymś normalnym. Tak samo jak normalnym było dla niej znęcanie się nad córką. Była jedną z tych wyrodnych matek, którym ból i cierpienie najbliższych osób nie sprawia przykrości, wręcz odwrotnie - mimowolnie wywołuje na twarzy szaleńczy uśmiech.

Kiedy Emily miała osiem lat, Christine w napadzie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Emily (demo) — czytnik · opowiadania