Melodramat · 5 min czytania
Errata miłości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jak wyrazić to, co czuję? - Zapytał siebie. Jak uwolnić emocje, smutek, zal, rozpacz, gniew i rezygnację? Ekspresja dźwięku i obrazu. To jest to. Tylko, że ja nie umiem rysować. Wpatrywał się uważnie w jasny ekran komputera, o 4 nad ranem, nad dawno juz wystygłą kawą. Oderwał oczy, spojrzał w okno. Przygnębiająca aura za nim uruchomiła film. Klatki wspomnień układały się w sceny, ktore ożywały w myślach. Tak wiele przeżył. Jednak usta nie potrafią nazwać tych obrazów. Jak znaleźć obraz opisujący uczucie, które ciężko jest opisać? Więc dźwięk. Słuchawki na uszy, szybki research playlisty, uzupełnienie braków w internecie. I uczucia zaczynają przybierać kształty. Z każdym, pojedynczym dźwiękiem coraz bardziej realne. Włączył edytor tekstu. Czarny kursor mrugał wyczekujaco na tle białego arkusza. Palce ustawiły się w gotowości bojowej na klawiaturze. I wtedy poczuł wibracje. Odezwał się leżący obok telefon. Westchnął ciężko. Zdziwiony tym, kto dzwoni, odebrał. Czego ona chce? Po 6 latach bez najmniejszego słowa, nagle przypomniała sobie, że został gwiazdą rocka? Odebrał i ospale przemowił. W głośniku jednak nie uslyszał jej głosu. A pamietał go dobrze. Jeszcze nie tak dawno była to najpiękniejsza melodia na świecie. Ból straty nie umniejszał jej piękna. Lecz po drugiej stronie odezwał się lekarz. Nadal ma mój numer jako alarmowy? Ale ... To, co uslyszał w ciągu następnych dwóch, nie przerywanych niczym minut, wywróciło jego życie do góry nogami. Ale co... jak... dlaczego? Padło jeszcze kilka bezsensownych pytań z jego strony, po czym podziękował za telefon i się rozłączył. Myślał, że powoli leczył się z niej. Teraz jej śmierć przywiodła ze soba ból w najczystszej postaci. Nie krzyczał jednak, nie płakał. Podszedł do półki, zdjął z niej butelkę wina, odkorkował, usiadł na podłodze i wypił. Po czym wstał, otworzył i opróżnił kolejną. Pobiegł do pokoju, w którym pracował, zgarnął z blatu kartkę i długopis, w pośpiechu napisał coś na kartce. Potem usiadł przy fortepianie, zagrał melodię, zapisał ją na pięciolinii drżącą już nieco ręką. Chwycił gitarę, stojącą w kącie, podłączył do pieca i zaczął grać. Zapisał ścieżkę. Wrócił do kartki, ktorą zajął się w pierwszej kolejności. W jej lewym, górnym rogu nakreślił starannym, zamaszystym pismem "Errata miłości" Potem najzwyczajniej w świecie się…