Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 4 min czytania

Etiudka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Gdy wyszła na ulicę, zdała sobię sprawę, że zapomniała wsuwek do włosów, które zostały u niego na stoliku, przy łóżku. Trudno, pomyślała. Nie chciała już tam wracać. Niby żadne traumatyczne przeżycie, dzień jak co dzień, jednak nadal było w tym coś upokarzającego. Poza tym, kiedy ona wychodzi, dla niego jest to sygnał, że można wrócić do zwykłego życia, płynnie, bezpośrednio, stać się zwykłym, przyzwoitym człowiekiem. A to był właśnie jeden z tych przyzwoitych obywateli; porządne mieszkanie, czyste, na pewno ktoś mu je sprząta, drogi sprzęt, na półce zdjęcie matki, jakiejś kobiety, zapewne byłej, nie aktualnej partnerki – teraz żadnej nie miał, takie rzeczy można wyczuć w mieszkaniu, w ubraniach. Zwłaszcza z jej doświadczeniem. Najczęściej, gdy wchodziła do czyjegoś mieszkania, wiedziała o nim więcej, niż by tego chciał. Detale, koszule przewieszone przez krzesło, drobne elementy wystroju, sposób w jaki miał pościelone łóżko, jak zapraszał ją do środka, jakim tonem mówił. Niektórzy krępowali się, inni po prostu bez słowa zdzierali z niej majtki i wciskali się w nią, niejednokrotnie powodując ból. Wliczony w cenę. Uważała się, mimo profesji i pewnego wyrachowania, za osobę wrażliwą, może nawet delikatną. Jednak w jakiś sposób lubiła skurwieli, tych, którzy nie zdobywali się na coś więcej, niż wymagała tego sytuacja, nie próbowali zachować pozorów swojej i jej godności w sytuacji, gdy widoczna erekcja przebijała już przez ich spodnie. Teraz zostawiła to za sobą. W każdym razie na dziś. Tylko dwóch klientów, porażka jak na jej warunki i możliwości, jednak potrzebowała trochę oddechu. Te późne pory powrotów od

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%