Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Fala

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Fala

Jeszcze widoczny jest ten stary las. Szumi tamtymi latami, kiedy nie było tylu wstrząsów, zmian, dokonań ułatwiających wszystkie czynności z wyjątkiem myślenia. Kołysze się w takt wiatru i upływu czasu, fala za falą, fala za falą, póki może, płynie poprzez wschody i zachody, ledwie widoczne przez osiągnięcia nowoczesnej architektury i przestrzennej zabudowy, pochłaniającego wszystko wokół miasta. Las przypomina, świadczy, fala za falą, fala za falą. Jestem tu, tak jak wtedy, przed laty, kiedy to było, kiedy to było? Lepiej nie pamiętać, lepiej zapomnieć, wymazać ze świadomości. Ale, ale, to wraca, wraca częściej niż chciałby, mógłby, silnym być, tak, silnym. No bo jak o tym myśleć? I po co? Pierwsza miłość, no tak, tak. Zdarzyła się jak każdemu chyba. W wieku lat trzynastu, czyli chyba pechowo, nie od początku może, ale w gruncie rzeczy jednak pechowo. Pięknie było przez chwilę, dosłownie mgnienie oka, jeden przebłysk zza chmur, jeden uśmiech od losu, od niej, od niej przede wszystkim. Śliczna taka, oj śliczna. Sukienka muślinowa, wiotka, białe kolana, żółta wstążka we włosach, podrygujących tak dziwnie wtedy, tak spływających po tych ramionach, które już przestały nacierać, a opadły z wolna, wyślizgując się z rąk swym ciężarem, gdy niosłem ją przez ten las. A przecież wcale nie chciałem,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Fala — czytnik · opowiadania