Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 6 min czytania

Fascynacja

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Jestem uzależniony. Tak, wiem, jak to brzmi. Jakbyś się znalazł na spotkaniu anonimowych alkoholików czy innych degeneratów. „Nie jesteś pierwszy i nie ostatni” myślisz sobie. W końcu uzależnienia towarzysza nam, ludziom, od zawsze. Mimo to… mam wrażenie jakbym jednak był pierwszy. Moje uzależnienie nie jest typowe… - Czy odczuwasz coraz silniejszą potrzebę poszukiwania środka uzależniającego? - Myślę, ze można tak powiedzieć… - Nie możesz się powstrzymać przed jego konsumpcją? - Konsumpcja to złe słowo… - Miewasz tak zwane natręctwa myślowe? Nigdy nie przestajesz o tym myśleć? - Czasem przestaję… - Czy sądzisz, że mógłbyś przestać brać to coś, gdybyś zechciał? Tak w dowolnej chwili? - „Branie” nie jest odpowiednim słowem, ale… szczerze mówiąc, nie sądzę, bym mógł przestać. - Po jakim czasie, jeśli nie masz towaru pod ręką, odczuwasz jego brak? Ile potrafisz wytrzymać bez tego czegoś? - W ciągu pierwszej godziny nic się nie dzieje, ale druga… to jest koszmar! Jak ją przetrzymam, to potem jakoś idzie… ale uczulam jeszcze raz, „towar” naprawdę nie jest odpowiednim słowem. - Nie jestem specjalistą, ale moim zdaniem jesteś taki sam, jak inni! Jedyne, czym się różnisz od tych wszystkich narkomanów i alkoholików, to to, że jesteś nadzwyczaj świadom swojego stanu. Uświadom mnie więc, co sprawia, iż czujesz się „pierwszym uzależnionym człowiekiem”. Co w twoim wypadku jest nietypowego? - Mój „środek uzależniający”, obiekt mej fascynacji. - Zawsze uważałem, że ludzie mogą uzależnić się od wszystkiego. Alkohol, narkotyki, kawa… to tylko najpopularniejsze z wielu możliwości. Zastanawiałeś się kiedyś jak długo byś wytrzymał bez chleba? Gdybyś do końca życia miał żywić się czymś innym… Czymże więc jest twój narkotyk? Czy „obiekt fascynacji”, jak raczyłeś to nazwać… - To kobieta. - Kobieta? To brzmi jeszcze bardziej żałośnie niż alkohol! Wiesz ilu mężczyzn „fascynuje się” kobietami? I jakoś żaden z nich nie pomyślał, by uznać to za problem! - Nigdy czegoś takiego nie czułem… nigdy w życiu nie byłem uzależniony od istoty żywej… Ciężko to w ogóle wyrazić słowami. Działa na mnie jak narkotyk. Nie mogę przestać o Niej myśleć, gdy jej nie ma w pobliżu. A kiedy jest… wtedy cała reszta przestaje się liczyć. Jak zażycie narkotyku. Ekstaza to co prawda zbyt mocne słowo, ale mam nadzieję, że łapiesz sens. - Jasne. Mózg potrafi wytworzyć jakieś pochodne amfetaminy. Nigdy nie byłem dobry z chemii, ale na widok pewnych osób niemal dosłownie można przeżyć ekstazę! Jak po sporej dawce „białej damy”… - Myślę, że nie do końca mnie rozumiesz… - Rozumiem doskonale! Uwierz mi, nie jesteś pierwszy ,który to przeżywa! A tak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Fascynacja — czytnik · opowiadania