Fascynacja
Nie wiem, jak ten tekst zakwalifikować. Jest to dialog o uzależnieniu i fascynacji. Obawiam się, że nie wyszedł tak, jak chciałem, ale i tak zamieszczam.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Jestem uzależniony. Tak, wiem, jak to brzmi. Jakbyś się znalazł na spotkaniu anonimowych alkoholików czy innych degeneratów. „Nie jesteś pierwszy i nie ostatni” myślisz sobie. W końcu uzależnienia towarzysza nam, ludziom, od zawsze. Mimo to… mam wrażenie jakbym jednak był pierwszy. Moje uzależnienie nie jest typowe… - Czy odczuwasz coraz silniejszą potrzebę poszukiwania środka uzależniającego? - Myślę, ze można tak powiedzieć… - Nie możesz się powstrzymać przed jego konsumpcją? - Konsumpcja to złe słowo… - Miewasz tak zwane natręctwa myślowe? Nigdy nie przestajesz o tym myśleć? - Czasem przestaję… - Czy sądzisz, że mógłbyś przestać brać to coś, gdybyś zechciał? Tak w dowolnej chwili? - „Branie” nie jest odpowiednim słowem, ale… szczerze mówiąc, nie sądzę, bym mógł przestać. - Po jakim czasie, jeśli nie masz towaru pod ręką, odczuwasz jego brak? Ile potrafisz wytrzymać bez tego czegoś? - W ciągu pierwszej godziny nic się nie dzieje, ale druga… to jest koszmar! Jak ją przetrzymam, to potem jakoś idzie… ale uczulam jeszcze raz, „towar” naprawdę nie jest odpowiednim słowem. - Nie jestem specjalistą, ale moim zdaniem jesteś taki sam, jak inni! Jedyne, czym się różnisz od tych wszystkich narkomanów i alkoholików, to to, że jesteś nadzwyczaj świadom swojego stanu. Uświadom mnie więc, co sprawia, iż czujesz się „pierwszym uzależnionym człowiekiem”. Co w twoim wypadku jest nietypowego? - Mój „środek uzależniający”, obiekt mej fascynacji. - Zawsze uważałem, że ludzie mogą uzależnić się od wszystkiego. Alkohol, narkotyki, kawa… to tylko najpopularniejsze z wielu możliwości. Zastanawiałeś się kiedyś jak długo byś wytrzymał bez chleba? Gdybyś do końca życia miał żywić się czymś innym… Czymże więc jest twój narkotyk? Czy „obiekt fascynacji”, jak raczyłeś to nazwać… - To kobieta. - Kobieta? To brzmi jeszcze bardziej żałośnie niż alkohol! Wiesz ilu mężczyzn „fascynuje się” kobietami? I jakoś żaden z nich nie pomyślał, by uznać to za problem! - Nigdy czegoś takiego nie czułem… nigdy w życiu nie byłem uzależniony od istoty żywej… Ciężko to w ogóle wyrazić słowami. Działa na mnie jak narkotyk. Nie mogę przestać o Niej myśleć, gdy jej nie ma w pobliżu. A kiedy jest… wtedy cała reszta przestaje się liczyć. Jak zażycie narkotyku. Ekstaza to co prawda zbyt mocne słowo, ale mam nadzieję, że łapiesz sens. - Jasne. Mózg potrafi wytworzyć jakieś pochodne amfetaminy. Nigdy nie byłem dobry z chemii, ale na widok pewnych osób niemal dosłownie można przeżyć ekstazę! Jak po sporej dawce „białej damy”… - Myślę, że nie do końca mnie rozumiesz… - Rozumiem doskonale! Uwierz mi, nie jesteś pierwszy ,który to przeżywa! A tak…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Jarl
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…