Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 3 min czytania

Fugly

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Fugly, jak co dzień rano stanęła przed lustrem, przyjrzała się dokładnie całej sylwetce od góry do dołu. Kobieta naprzeciw niej była niska, miała rzadkie włosy, zbyt okrągłą twarz, małe piersi, wystający brzuch i pulchne uda. Szczyt brzydoty- pomyślała. Ta myśl nie była niczym nowym, zawsze doskonale zdawała sobie sprawę z tego jak wygląda jej ciało, znała każdy centymetr swojej niedoskonałości. Przywykła do tego tak bardzo, że taka drobnostka nie mogła zepsuć dobrego samopoczucia. Przecież właśnie dzisiaj wyjeżdżała w góry na urodziny Sharpa. Tylko tam spotykali się wszyscy znajomi, naprawdę wszyscy. Fugly miała nikłą nadzieję, że nawet Yummy tego nie opuści. Już dawno go nie widziała i zdążyła się za nim stęsknić. Chciała na niego patrzeć i zagłębiać się w krainę marzeń, bo na cóż więcej mogła liczyć.

Na miejscu czekali już prawie wszyscy. Było nawet znacznie więcej osób niż w zeszłym roku. Sharp wynajął cały hotel, ale miejsca i tak było mało. Wieczorem już wszystkie pokoje były zajęte, tym czasem zjawiali się kolejni goście. Rano przyjechał Yummy.

Tego dnia mały bożek losu miał ostrego kaca po wczorajszej imprezie, dlatego właśnie Yummy wylądował dokładnie w tym samym pokoju co Fugly, a co więcej w tym samym łóżku. Bożek narozrabiał, miał pilnować planu, a ci dwoje przecież nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Fugly — czytnik · opowiadania