nauka · 4 min czytania
Gerazeńczyk
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
GERAZEŃCZYK (dr P. Grzesiowski)
Jest jak w ewangeliach Tylko to dzieje się naprawdę
Moim umysłem rządzą istoty z mojego brzucha. Na razie są łaskawe - brak autyzmu i alzheimera. Jest coś innego Zawsze coś jest. Jesteśmy Legion. Jest nas setki bilionów, ja mam 30 miliardów komórek, Jestem mniejszościowym udziałowcem. Warstwy mojej skóry to siedliska i łowiska. Moje włosy to lasy dzikiej fauny, szczególnie te południowe. Bronią się łojem przed jej żarłocznością. Na głowie mam koronę z malassezji. Stopy dekoruje mi onychomikoza. Od stóp do głowy jestem skolonizowany. Moje usta, język i podniebienie - "grób otwarty", jak ktoś dawno pisał, a ja dodam Śmietnisko, plac rozbiórki, okazja i uczta Dla multiplikującego mikrobiomu.
Miliardy moich wewnętrznych lokatorów wołają: cukier, tłuszcz, ten produkt, tamten nie, Pożądaj, koituj, drap się po tyłku, Weź to do ust. My, Samuel, mamy bezlik odnóży, czułków, zębów, szczypiec, kleszczy, serc, przewodów pokarmowych. Ty również je masz. Istnieją, a ich nie widać - jak duchy. Ale są z tego świata. Produkty naszych metabolizmów zlewają się w jeden opar i ściek. A ja - elektryczny stan neuronów Dozorca maszyny przetrwania Jestem Trumpem mojej demokracji, Bolsonaro zasobów. Dudą ukrytego dyktatu Nie rozumiem, nie kontroluję ciemnych sił, które mną rządzą, nie mam swojej woli. Szkodzę mnogiemu sobie.
Ona mówi: nie chcę tego słuchać brzydzę się tym. A ja jestem mrowiskiem, domem dla wrogów i przyjaciół. Szamoczącą się Polską, całym światem. Zmagamy się ze sobą, ale tworzymy kruchą jedność, porozumienie techniczne.