filozofia · 5 min czytania
Gott ist tot
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jan Kowalski umarł, a Bóg uśmiechał się do niego dobrodusznie. Przybrał postać dziadka Kowalskiego. Krótka, wypielęgnowana siwa broda, po której nieustannie nerwowo się skubał, była na swoim miejscu. Uszy także miał identyczne, lekko odstające, palce wykręcone artretyzmem. Mimo wszystkich charakterystycznych cech, jedynie ten uśmiech, w młodości kojarzący się z cukierkami, odsłonił Janowi Kowalskiemu odpowiednią część pamięci. Dziadek. Nieżyjący od trzydziestu lat. - Umarłeś – stwierdził bez ogródek Bóg. – Jak się z tym czujesz? - Bywało gorzej. – przyznał ze szczerością Kowalski, przypominając sobie bóle swojego życia. Bóg usiadł na bujanym krześle. Kowalski dałby głowę, że wcześniej go tam nie było. - Dobra, było, nie było, jak mawiają wasi filozofowie, wszystko jest względne. – stwierdził Bóg, z uśmiechem dziadeczka na pomarszczonej twarzy, czytając w {i} myślach, moich myślach!{/i} kowalskiego. - To właściwie nie myśli. To muzyka duszy. Kowalski zastanawiał się moment nad zagadnieniem związku Boga z muzyką, ale prędko przeszedł do problemu, który nurtował go najbardziej. - Ale, Boże… po co tu jestem? - Ech, a było tak przyjemnie, chłopcze – wyrzęził staruszek i zaniósł się kaszlem – ale w końcu musieliśmy do tego dojść. Kowalski kątem oka zarejestrował obiekt, którego wcześniej tam nie było. Strzelba. Klasyczny shotgun. Twarz dziadka stężała. - Chcę, żebyś mnie zabił.
***
- Myślałem nad tym długo. Albo w ogóle nie zacząłem jeszcze myśleć. Może wciąż się zastanawiam. Wasza historia toczy się w jednej linii. Moja nie ma żadnej linii. Jest płaszczyzną, po której idzie nitka waszych dziejów. Mogę rozmawiać z tobą i równocześnie tworzyć światy. Jestem wszechmogący. – westchnął i zaczął się bujać, wykonując leniwe ruchy. - A wy krzyczycie. Że gott ist tot, że nie istnieje. Ja, pierwszy poruszyciel – nieistniejący? To nie robiło na mnie wrażenia. W każdym razie nie dość duże, żeby mnie wzburzyć. Dając wam wolną wolę, wasze własne sznurki, którymi możecie sterować,…