Filozofia · 4 min czytania
Headhole
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Chłopak i dziewczyna. Kłócą się. Rzuca w nią wazonem. Dziewczyna upada z łoskotem na podłogę. Z krwawiącą dziurą w głowie podnosi się lekko na łokciach Patrzy mu w oczy i mówi: Przypomniałam sobie, jak maszerowałeś po ulicach tak zajebiście pewny siebie. Sto pięćdziesiąt funtów spermy. Pamiętasz jeszcze to uczucie? Kuloodporny. Byłeś King Kongiem, radioaktywnym i teflonowym stworem, wolnym jak ptak. Wszystko było w zasięgu ręki, wiesz, o co chodzi? Wszystko było tuż za rogiem i wiedziałeś, że zaraz się wydarzy. Byłeś tego pewien! Bo tak właśnie miało być. Bo to Ty! To jest chyba najwspanialsze: wiesz, że wszystko ci się uda i że przywalisz każdemu, kto stanie na twojej drodze. Chłopak klęka przed nią, bierze Zamach i Uderza ją w twarz, ściska jej głowę w obu dłoniach i roztrzaskuje na podłodze. Mózg wypływa mu z pomiędzy palców i spływa lepkimi stróżkami na jej jaśminowe włosy. Chłopak wyciera ręce o jej bluzkę. Wstaje. Dziewczyna łapie go za nogę i podciąga się. Staje na przeciwko niego i puka go lekko palcem w czoło. PUK PUK! Ktoś puka do drzwi. Chłopak odpycha ją na bok. Otwiera. Do pomieszczenia wchodzi łysy facet. Podobni są do siebie. Patrzą w ten sam sposób. Co tu się stało? Pyta Gość. Pokłóciliśmy się. Acha. Dziewczyna podchodzi do nich. Wita się z Gościem i widocznie chce coś powiedzieć bo mięśnie jej twarzy, którą straciła dosłownie parę chwil temu napinają się niebezpiecznie a po chwili rozluźniają, powodując w ten sposób nowe fontanny krwi. Zamknij się mała. Ostrzega chłopak. Masz piwo? Głos Gościa dobiega do niej z daleka. Zaraz przyniosę. Popilnuj jej. Słychać jak idzie do kuchni, ma taki lekki, taneczny krok. Ten krok, który tak w nim kocha. Zakochała się w nim jak tylko zobaczyła go idącego w ten sposób. I choćby nawet oślepła (tak jak teraz) zawsze go po nim rozpozna. TUP TUP TUP! Gość podchodzi do niej. Zatapia Dwa palce w jej „twarzy”. No ładnie