Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Heremtyczny świat

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Siedzę na ławce. Jestem sam. Sam na niej siedzę i sam jestem. Jestem sam otoczony powietrzem. Sam nim oddycham i sam je wącham. Sam patrzę też przed siebie, mimo mroźnego wiatru, który wkłada mi swoje palce do oczu, tak że aż łzy spływają po policzkach. Odwracam głowę, gdy nagle coś słyszę. Coś zbliża się w moją stronę, więc wstaję i wytężam wzrok w kierunku, z którego nadbiega dźwięk. Coś zbliża się coraz szybciej i szybciej, by gdy mnie minie oddalać się coraz szybciej i szybciej. Siadam więc, bo znów jestem sam. Odjechało to coś, by za chwilę z innej strony pojawić się mogło inne „coś”. To nie jedzie lecz idzie. Znowu wstaję, uśmiecham się i już mam coś powiedzieć, gdy mija mnie hermetyczne coś. Jak konserwa szczelnie zamknięta, z której wnętrza dobiega cichy dźwięk muzyki. Hermetycznie zamknięte coś z ciężkimi oczami. Jest zmęczone, nie może ich podnieść, więc z głową skierowaną ku ziemi mija mnie hermetycznie zamknięte coś. Siadam na ławce. Dalej jestem sam. Dalej sam na niej siedzę i dalej sam jestem. Patrzę w moje niebo, szukam czegoś ale nie znajduję. Próbuję ominąć wzrokiem to wielkie getto co wyrasta z ziemi, kończąc z głową w chmurach. To getto stoi na wprost mnie, a w nim jak w wielkiej komputerowej maszynie migają światełka prostokątnie. Migają nie rytmicznie, bez większego ładu. Coś z tego getta staje nagle w jednym ze świecących…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Heremtyczny świat — czytnik · opowiadania