Romans · 4 min czytania
HISTORIA Z PAMIĘTNIKA
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
HISTORIA Z PAMIĘTNIKA
W zakładzie w którym pracuję szef zatrudnił prawnika. Przystojnego,wysokiego po 40 mężczyznę. Jego biurko i moje biurko dzieliła zwykła prosta ściana. Wszystko zaczęło się od wzajemnej współpracy. Artur przynosił mi pisma do przepisania, dokumenty do kserowania. Zaczęliśmy razem rozmawiać i po pewnym czasie uświadomiliśmy sobie iż wiele wspólnego nas łączy, mieliśmy podobne zainteresowania, zaczęło między nami coś się rozwijać. Nadszedł dzień w którym Artur przyniósł bilety do kina, byłam w szoku. Nie mówiłam mu że mam męża, dzieci. Odmówiłam tego wypadu, kilka razy tak się zdarzyło. Jednak on nie dawał za wygraną, pewnego dnia przyszedł do mojego biurka, nachylił się, lekko odgarną mi włosy spadające na policzek, pochylił się jeszcze bardziej i wyszeptał że on też ma żonę i dzieci, znieruchomiałam, palce ugrzęzły mi na klawiaturze jakby przymarzły. Dzieliła nas spora granica wiekowa. Jednak czułam do niego coś niesamowitego, on zresztą też. Zaprosił mnie na kawę, nie odmówiłam tym razem poszłam na spotkanie, była to decyzja którą podjęłam czując, coś w głębi serca. W myślach miałam męża, któremu takim zachowaniem sprawiałam przykrość. Zaczęłam coraz bardziej zaprzyjaźniać się z Arturem. W pracy byliśmy już jak papużki nierozłączki, nawet inni to zauważali, bo nie raz mieliśmy docinki i dziwne uśmieszki. Pewnego dnia Artur zaproponował wypad za miasto. Pojechaliśmy do lasu oddalonego kilka kilometrów. Była piękna słoneczna pogoda. Artur wyjął koc z samochodu. Poczułam po raz pierwszy dziwny dreszcz przeszywający ciało. Leżeliśmy obok siebie w milczeniu wpatrzeni w niebo. Artur był wysokim, wysportowanym…