Inne · 4 min czytania
I tu obraz się zatrzymuje
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Śmieje się, a potem wstaje. Podchodzi i wciąż się śmieje. Chce o coś zapytać, ale śmiech, szubrawiec, nie pozwala. W panice, okręcona wokół siebie niczym spaghetti, myśli, dlaczego akurat spaghetti, próbuje zapanować, ale wtedy, umysł błyskotliwy, niczym zdrajca, podsuwa obraz tamtej śmiesznej historii, która w tym momencie staje się iskrą, wszystko wybucha, śmiech zmiata kilka stolików. Nie. Tak naprawdę chciałaby się tak śmiać. Obserwuje śmiejących się, sama kilka razy parska, ale na szczęście opanowanie przyszło w porę. Nie można. Tak nie można mówi sobie kolejny raz, włącza się tylko z niewielkim uśmiechem, odwraca, zagryza wargi i…
I tu obraz się zatrzymuje. – Napisz coś o mnie – mówi i już zaczyna się śmiać i śmieje się dalej, choć nie wie, że ja już piszę. – Co piszesz? – pyta, zaglądając mi przez ramię. – Nie mogę ci powiedzieć, bo to o tobie – śmieję się i niezbyt udolnie zasłaniam. – Piszesz, że chce mi się śmiać? – pyta udając, że odgaduje. – Piszę, że śmiejesz się teraz – co pokazuję napisawszy. – A dlaczego teraz? – pyta niecierpliwie i jak mała dziewczynka szarpie mnie za rękaw. Odwracam się do niej. Poważnieję. – Bo nie chcę pisać o tym, co jest poza. – A co jest poza? – skacze i się śmieje jakby nie widząc mojej skupionej twarzy. – Poza jest mała dziewczynka, która schodzi po schodach. Schodząc po schodach wciąż się uśmiecha. Potem widzimy ją jak idzie po bruku, jak śmieje się do siebie i jak nagle orientuje, że nie jest sama na tym dużym placu. Widzimy jak w tym samym momencie potyka o…