Fantastyka · 4 min czytania
Iken cd4
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Sanders coraz szerzej otwierał oczy wpatrując się w ekran monitora. - Cholera! Co to jest?! Kolumny cyfr mknęły w zawrotnym tempie, zlewając się w ciąg migających punktów niedających szans na ich odczytanie, lub, chociaż pobieżne zorientowanie się, czego dotyczy oglądany obraz. - To chyba niemożliwe, żeby ten pijaczyna dopracował teleportację, a już na pewno nieprawdopodobne, żeby z niej skorzystał. Niemniej jednak ta szybkość przekazu chyba to właśnie sugeruje. Profesorze Perc, co pan o tym myśli? – Zwrócił się do siedzącego obok szczupłego i drobnego człowieka o ziemistej niezdrowej cerze, człowieka, którego ciało od lat nie widziało słonecznego światła. - Cóż, panie Sanders, wygląda na to, że urządzenie, które monitorujemy przeprowadza właśnie teleportację. Wprawdzie nigdy jeszcze nie obserwowałem tego procesu w takim zakresie, ale doświadczenia prowadzone na zwierzętach i martwych przedmiotach dawały bardzo podobny obraz. W tym przypadku mamy najprawdopodobniej do czynienia z teleportacją człowieka, a może nawet kilku osób, lub też bardzo dużego przedmiotu. Muszę powiedzieć, że to wielki sukces, iż udało nam się monitorować ten proces w zakresie fal psychotronicznych i chociaż nie znamy ani położenia tego urządzenia, ani też nie wiemy gdzie teleportuje obiekt, to jest to pierwsza obserwacja poczyniona w zakresie fal psychotronicznych na taką skalę, to naprawdę niesamowity sukces, panie Sanders. - No i co mi to daje, że wam się coś udało pierwszy raz, skoro nie potraficie mi powiedzieć ani gdzie to jest, ani co przesyła, ani gdzie przesyła. – Sanders walił pięściami obu rąk w biurko krzycząc ponad głową Perca. – Jesteście całe wieki za tym pierdolonym alkoholikiem. Za co