Iken cd4
Następna z alternatywnych części
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Sanders coraz szerzej otwierał oczy wpatrując się w ekran monitora. - Cholera! Co to jest?! Kolumny cyfr mknęły w zawrotnym tempie, zlewając się w ciąg migających punktów niedających szans na ich odczytanie, lub, chociaż pobieżne zorientowanie się, czego dotyczy oglądany obraz. - To chyba niemożliwe, żeby ten pijaczyna dopracował teleportację, a już na pewno nieprawdopodobne, żeby z niej skorzystał. Niemniej jednak ta szybkość przekazu chyba to właśnie sugeruje. Profesorze Perc, co pan o tym myśli? – Zwrócił się do siedzącego obok szczupłego i drobnego człowieka o ziemistej niezdrowej cerze, człowieka, którego ciało od lat nie widziało słonecznego światła. - Cóż, panie Sanders, wygląda na to, że urządzenie, które monitorujemy przeprowadza właśnie teleportację. Wprawdzie nigdy jeszcze nie obserwowałem tego procesu w takim zakresie, ale doświadczenia prowadzone na zwierzętach i martwych przedmiotach dawały bardzo podobny obraz. W tym przypadku mamy najprawdopodobniej do czynienia z teleportacją człowieka, a może nawet kilku osób, lub też bardzo dużego przedmiotu. Muszę powiedzieć, że to wielki sukces, iż udało nam się monitorować ten proces w zakresie fal psychotronicznych i chociaż nie znamy ani położenia tego urządzenia, ani też nie wiemy gdzie teleportuje obiekt, to jest to pierwsza obserwacja poczyniona w zakresie fal psychotronicznych na taką skalę, to naprawdę niesamowity sukces, panie Sanders. - No i co mi to daje, że wam się coś udało pierwszy raz, skoro nie potraficie mi powiedzieć ani gdzie to jest, ani co przesyła, ani gdzie przesyła. – Sanders walił pięściami obu rąk w biurko krzycząc ponad głową Perca. – Jesteście całe wieki za tym pierdolonym alkoholikiem. Za co
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil gufy
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…