Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Ile uczuć jest w Nas...tego nie da się zmierzyć...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Padało. Wyszedł na taras i odpalił papierosa. W środku zostawił ją. Leżała naga pod aksamitną błekitną kołdrą. Spojrzał przed siebie i zaciągnął się powietrzem. Mgła unosiła się jeszcze ale w oddali dojrzał czarny wierzchołek góry. Zdobęde cie - pomyślał. Zerknął za siebie. Wciąż tam była. Pogrążona we śnie, z poczuciem spełnienia i bezpieczeństwa. Kochał ją i powtarzał jej to często. Może zbyt często? Popatrzył jeszcze raz przed siebie. Były piękne. Mgła powoli opadała odsłaniajac kolejne wierzchołki, a później całe pasmo górskie. To była jego pasja. Uwielbiał ten przypływ adrenaliny wisząc na pionowej ścianie i to uczucie, że on, marność wobec żywiołu znów udowodnił sobie, że potrafi, że chce, że może, że... Zgasił niedopałek o poręcz tarasu. A ona wciąż tam była. Całkowicie bezbronna. Zdana na jego łaskę? Nie, na pewno nie. Nigdy nie traktował jej przedmiotowo ani podmiotowo. Stanowili jedną spójną całość, spleceni nagimi ciałami w chwilach uniesień. Uwilebiał w niej wszystko. Zapatrywał się w jej oczy i wiedział, że może tak trwać godzinami. Uśmiech na jej twarzy towarzyszący jękowi rozkoszy starczał mu za wszystkie słowa. Pamiętał zapach jej perfum i rozpoznawał go bezbłędnie. Uwielbiał jej oddech na karku i dotyk delikatnych rąk. Wiedział o niej wszystko co chciał, musiał i powinien wiedzieć. Była dla niego jak otwarta księga, w której zaczytywał się bez pamięci i tylko szary świat codziennych spraw odrywał go od lektury. Największym ich

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ile uczuć jest w Nas...tego nie da się zmierzyć... — czytnik · opowiadania