Ile uczuć jest w Nas...tego nie da się zmierzyć...
Myśli przelane na kartkę
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Padało. Wyszedł na taras i odpalił papierosa. W środku zostawił ją. Leżała naga pod aksamitną błekitną kołdrą. Spojrzał przed siebie i zaciągnął się powietrzem. Mgła unosiła się jeszcze ale w oddali dojrzał czarny wierzchołek góry. Zdobęde cie - pomyślał. Zerknął za siebie. Wciąż tam była. Pogrążona we śnie, z poczuciem spełnienia i bezpieczeństwa. Kochał ją i powtarzał jej to często. Może zbyt często? Popatrzył jeszcze raz przed siebie. Były piękne. Mgła powoli opadała odsłaniajac kolejne wierzchołki, a później całe pasmo górskie. To była jego pasja. Uwielbiał ten przypływ adrenaliny wisząc na pionowej ścianie i to uczucie, że on, marność wobec żywiołu znów udowodnił sobie, że potrafi, że chce, że może, że... Zgasił niedopałek o poręcz tarasu. A ona wciąż tam była. Całkowicie bezbronna. Zdana na jego łaskę? Nie, na pewno nie. Nigdy nie traktował jej przedmiotowo ani podmiotowo. Stanowili jedną spójną całość, spleceni nagimi ciałami w chwilach uniesień. Uwilebiał w niej wszystko. Zapatrywał się w jej oczy i wiedział, że może tak trwać godzinami. Uśmiech na jej twarzy towarzyszący jękowi rozkoszy starczał mu za wszystkie słowa. Pamiętał zapach jej perfum i rozpoznawał go bezbłędnie. Uwielbiał jej oddech na karku i dotyk delikatnych rąk. Wiedział o niej wszystko co chciał, musiał i powinien wiedzieć. Była dla niego jak otwarta księga, w której zaczytywał się bez pamięci i tylko szary świat codziennych spraw odrywał go od lektury. Największym ich
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil *Ewen:)*
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…