Fantastyka · 4 min czytania
Insektarium
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
{b}insektarium{/b}
Pewnego dnia w centrum Krańca pojawił się posąg anioła z brązową skrzynką. Zaciekawieni mieszkańcy miasteczka zgromadzili się na placu, a wówczas wysłannik niebios przemówił: - Bądźcie pozdrowieni! Jestem głosem Boga! Ludzie nie wiedzieli, z czym mają do czynienia, więc w popłochu rzucili się do ucieczki w stronę pobliskiego lasu. - Stójcie, głupcy! - ryknął Mędrzec, duchowy przewodnik wiejskiej społeczności. - Nie ma się czego bać! To Dar od naszego Stwórcy, dowód Jego miłosierdzia! - Chwalcie Pana, bo jesteście grzeszni. - Głos zdawał się dochodzić z brązowej skrzynki, lecz nikt nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. Ludzie padli na kolana i dziękowali Bogu za jego nieskończoną dobroć.
*
Minął pierwszy tydzień. Głos nieustannie mącił w głowach prostym mieszkańcom Krańca. Nauczał o Królestwie Niebieskim i kusił wizją wiecznego życia. Rozmawiał ze swoimi wyznawcami i odpowiadał na dręczące ich pytania.
Część 22 / 2
*
Dnia dziesiątego poranną modlitwę przerwał zamach terrorystyczny. Wyposażona w procę Mariszka Przybłędek, zagorzała przeciwniczka nowopowstałego kultu, usiłowała roztrzaskać brązową skrzynkę. - Banda niedouczonych tępaków! To przecież zwykłe radio! - krzyczała, strzelając na oślep kamieniami. - W tej pieprzonej skrzynce nie ma żadnego Boga! Wszyscy zamarli, gdy heretyczka odstrzeliła nos anioła. - Zgrzeszyłaś, Mariszko - rzekł spokojnie Głos. - Teraz spotka cię za to kara. - Oj, zamknij się! Manipulujesz tymi ludźmi! Nie pozwolę na to! Znajdę cię, kimkolwiek jesteś i... - Łapać ją! - ryknął Mędrzec. - Opętał ją zły duch! Rozwścieczony tłum rzucił się w pogoń za dziewczyną.
*
Niezwłocznie odprawiono egzorcyzmy. Trzask bicza smagającego plecy Mariszki rozdzierał nocną ciszę. Każdemu stęknięciu dziewczyny towarzyszyły salwy śmiechu - mieszkańcy miasteczka zgromadzili się na placu, by na własne oczy ujrzeć, jak Mędrzec rozprawia się z demonem. Mariszka umarła.…